W piątek, 20 marca 2026 roku, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ciechanowie odbyła się XXVI ciechanowska edycja Światowego Dnia Poezji ustanowionego przez UNESCO. Wydarzenie, przygotowane przez Związek Literatów na Mazowszu we współpracy z biblioteką, zgromadziło licznych autorów, miłośników literatury oraz zaproszonych gości, którzy wspólnie uczestniczyli w święcie poezji.
W programie znalazły się prezentacje wierszy autorów, którzy w ostatnim czasie wydali swoje książki poetyckie. Jednym z najważniejszych punktów było rozstrzygnięcie XXIII Konkursu na Książkę Roku 2025 Związku Literatów na Mazowszu i wręczenie statuetki „Złote Pióro”. Uczestnicy wydarzenia mogli również poznać wyniki Konkursu na Wiersz Roku ogłoszone przez Związek Pisarzy Katolickich.
Wydarzenie uzupełnił spektakl poetycko-muzyczny „Wszystko przed nami” poświęcony Zdzisławowi Jerzemu Bolkowi, przygotowany i wykonany przez prof. Stanisława Górkę. Na miejscu dostępne było także stoisko z książkami i wydawnictwami Związku Literatów na Mazowszu.

Swoją obecnością uroczystość zaszczyciła Poseł na Sejm RP Anna Ewa Cicholska. Organizatorzy podkreślili również znaczenie wsparcia finansowego, które umożliwiło realizację wydarzenia. Dzięki zaangażowaniu i wsparciu tej ważnej inicjatywy kulturalnej przez Jana Andrzeja Kaluszkiewicza – Starostę Powiatu Ciechanowskiego, oraz Krzysztofa Kosińskiego – Prezydenta Miasta Ciechanów, XXVI ciechanowska edycja Światowego Dnia Poezji mogła odbyć się na wysokim poziomie i zgromadzić szerokie grono odbiorców.
Uroczystość otworzyły Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej Alicja Wodzyńska oraz Prezes Związku Literatów na Mazowszu Teresa Kaczorowska, podkreślając znaczenie spotkań literackich dla lokalnej społeczności. Takie spotkania sprawiają, że poeci przestają być tylko osobami z piedestału. Okazuje się, że to często nasi znajomi, bliscy, sąsiedzi, ktoś kogo mijamy na co dzień. Bo poeta to człowiek, który potrafi dostrzec piękno w otaczającym nas świecie – mówiła Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej Alicja Wodzyńska, dziękując za możliwość wspólnego świętowania i obecność twórców. Z kolei Teresa Kaczorowska przypomniała, że ciechanowskie obchody Światowego Dnia Poezji mają wieloletnią tradycję i są organizowane niemal od momentu ustanowienia tego święta przez UNESCO.
Nasze środowisko literackie obchodzi je od 26 lat, prawie od początku. Najpierw przygotowywał je śp. Aleksander Nawrocki, później przejęło je nasze środowisko – zaznaczyła Prezes Związku Literatów na Mazowszu dr. Teresa Kaczorowska. Podkreśliła również rolę współpracy z biblioteką oraz wsparcie lokalnych władz i gości, dziękując m.in. za pomoc w organizacji wydarzeń i inicjatyw literackich. Na zakończenie swojej wypowiedzi zaprosiła obecnych na uroczystości poetów do zaprezentowania wybranych wierszy.

Jednym z najważniejszych momentów XXVI ciechanowskiej edycji Światowego Dnia Poezji było rozstrzygnięcie XXIII Konkursu na Książkę Roku 2025 Związku Literatów na Mazowszu i wręczenie statuetki „Złote Pióro”, przyznawanej autorom najwyżej ocenionych publikacji. Teresa Kaczorowska przypomniała historię nagrody, zaznaczając, że statuetka autorstwa Marka Zalewskiego została wręczona już po raz 23., a sama rywalizacja od lat cieszy się dużym zainteresowaniem środowiska literackiego.
Prezes ZLM podkreślała też, że jury pracowało społecznie przez kilka tygodni, a decyzja nie była łatwa, bo różnice w ocenach okazały się minimalne. W skład tegorocznego jury weszli: ks. dr Eligiusz Dymowski z Krakowa jako przewodniczący, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ciechanowie Alicja Wodzyńska, dziennikarka Katolickiego Radia Diecezji Płockiej Barbara Tokarska-Wójciak, polonistka z I Liceum Ogólnokształcącego im. Zygmunta Krasińskiego Irena Rzeczkowska oraz Ewa Krysiewicz polonistka, reprezentująca Związek Literatów na Mazowszu i pełniąca funkcję sekretarza jury.
Do konkursu zgłoszono osiem książek: „Szczęście smakuje malinami” Barbary Orlowski, „Oczekiwanie na wiatr ognisty” Andrzeja Rodziewicza, „Kryształowa podkowa” Wiktora Golubskiego, „Liryki warszawskie” Agnieszki Zięby-Dąbrowskiej, „Tysiąc godzin” Stanisława Florczaka, „W pisanym słowie krople szczęścia” Zdzisława Zembrzyckiego oraz dwie książki Krzysztofa Martwickiego: „Prawie niewidzialni 2” i „Osiem opowiadań”. Jak wyjaśniono podczas uroczystości, w tym roku rozszerzono formułę konkursu: najpierw wyłoniono troje nominowanych, a dopiero później spośród nich laureata nagrody głównej. Nominacje otrzymali Barbara Orlowski, Zdzisław Zembrzycki oraz Krzysztof Martwicki za „Osiem opowiadań”.

ks. dr Eligiusz Dymowski
Przewodniczący jury ks. dr Eligiusz Dymowski nie ukrywał, że wybór zwycięzcy wymagał uważnej i odpowiedzialnej lektury wszystkich zgłoszonych publikacji. Im więcej czytam książek, tym mam większy dylemat, bo coraz więcej z tych książek mnie się podoba. I kiedy jestem jurorem i otrzymuję książki do oceny, nie myślcie Państwo, że to jest taka łatwa decyzja – mówił.
Podkreślał, że każdy z jurorów pracował indywidualnie, a później przedstawiał własną punktację. Każdy z jurorów ma obowiązek nie tylko przeczytać książkę, nie tylko o tej książce wyrobić sobie zdanie, ale również przedstawić kolejnym członkom jury swoją punktację. Ta punktacja przyjęta jest od 1 do 5 – wyjaśniał. Zaznaczył również, że poziom tegorocznego konkursu był bardzo wyrównany, zarówno w przypadku poezji, jak i prozy.
W uzasadnieniu werdyktu poświęcił Krzysztofowi Martwickiemu wyjątkowo dużo uwagi. Zgodnym werdyktem jury tegorocznym laureatem nagrody „Złote Pióro 2025” został pan Krzysztof Martwicki za książkę pod tytułem „Osiem opowiadań” – ogłosił. Następnie podkreślał: Jury podkreśla niezwykły kunszt artystyczny Krzysztofa Martwickiego, świetny język i literacki warsztat. To artysta w pełni już ukształtowany, stąpający twardo po literackim Parnasie. W dalszej części uzasadnienia mówił, że autor „w swoich opowiadaniach zmusza czytelnika do uważnego myślenia, nie szczędząc przy tym ironii”, a jego proza wyróżnia się nie tylko dojrzałością, ale też klarownością i siłą obrazu. Czyta się z ogromną przyjemnością. Smakuje zdanie po zdaniu, obraz po obrazie, bez jakiegokolwiek znużenia i zmęczenia oczu. To proza dużego artystycznego kalibru – oceniał ks. Eligiusz Dymowski.
Jednocześnie przypomniał, że wszystkie książki zgłoszone do konkursu zostały przeczytane bardzo uważnie i ocenione według tych samych kryteriów. Każda z książek zgłoszonych do konkursu była przeczytana z uwagą i oceniana według przyjętych kryteriów, takich jak oryginalność tematów, klarowny styl, przekonywująca siła wyobraźni – zaznaczył, dodając, że poezja była „na bardzo zbliżonych poziomach”, a najwyżej oceniano te tomy, które „niosą czytelnikowi ważne przesłania, pobudzają do refleksji i uwrażliwiają na dobro i piękno”.

Alicja Wodzyńska – dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ciechanowie, ks. dr Eligiusz Dymowski, dr Teresa Kaczorowska, Krzysztof Martwicki.
Po odebraniu statuetki Krzysztof Martwicki dziękował nie tylko jury, lecz także całemu środowisku literackiemu obecnemu na sali. Przede wszystkim dzięki za talent jurorski, za to, że jesteście po prostu. Cała wasza piątka, ale i cała reszta też, że jest po prostu. To jest najistotniejsze, bo nie ma opowieści bez człowieka – podkreślał. Laureat zwracał uwagę, że źródłem literatury jest potrzeba dzielenia się doświadczeniem, obecna od najdawniejszych czasów. Opowieść się wzięła, tak jak cała literatura, gdzieś z paleolitu pewnie, kiedy ktoś przyszedł i powiedział: byłem tam, za tamtą górą, i tam jest dużo zwierząt. Ja wam teraz opowiem, jak to było. Bo kochamy opowiadać i kochamy, jak jesteśmy opowiadani, i kochamy, jak nam się opowiada – mówił. Krzysztof Martwicki przyznał, że jego teksty narastały przez kilka lat i rodziły się z obserwacji zwykłych, często pozornie drobnych sytuacji.
Kiedy gromadziły się te moje opowieści, opowiadanka przez te kilka lat, coraz bardziej przyświecało mi to, że są takie sytuacje, właśnie często dokumentalne sytuacje, które są warte opowieści – tłumaczył. Podczas spotkania przeczytał również fragment jednego z opowiadań inspirowanego nazwą miejscowości Dalnia, leżącej między Strzegowem a Mławą, pokazując uczestnikom charakter swojej prozy, mocno zakorzenionej w codzienności, lokalności i relacjach międzyludzkich. Na zakończenie przypomniał, że do konkursu zgłosił dwie książki i zachęcał do sięgnięcia również po drugi tytuł.
Kolejnym punktem programu było ogłoszenie wyniku konkursu na Wiersz Roku przyznawanego przez Związek Pisarzy Katolickich. Werdykt przedstawił wiceprezes organizacji Juliusz Erazm Bolek, który zwrócił uwagę na wyjątkowy i nieprzewidywalny charakter tego wyróżnienia. To już po raz dziewiąty przyznawana jest nagroda Wiersza Roku. Powiem Państwu szczerze, mechanizm jej przyznawania jest całkowicie nieprzewidywalny. To nie jest matura, gdzie można przewidzieć temat. Tutaj nie ma sposobu, by odgadnąć, kto zostanie laureatem – mówił. Jak podkreślił, kapituła kieruje się różnymi, często zaskakującymi kryteriami, a sam proces wyboru bywa wielowątkowy i trudny do jednoznacznego opisania. W tym roku jednak pewne tropy były widoczne.
W zeszłym roku mieliśmy 430. rocznicę urodzin księdza Macieja Kazimierza Sarbiewskiego i rzeczywiście jego utwór stał się Wierszem Roku. Ale doszło do sytuacji nietypowej, bo mamy tu jakby dwóch laureatów: autora i tłumaczkę – zaznaczył, wskazując na rolę prof. Elwiry Buszewicz, która przełożyła utwory z łaciny na współczesny język polski.
Laureatem została „Oda XIX. Tęsknota do niebiańskiej ojczyzny” Macieja Kazimierza Sarbiewskiego w przekładzie Elwiry Buszewicz. Juliusz Erazm Bolek odniósł się także do aktualności tego tekstu. Żyjemy w bardzo spolaryzowanym świecie i mnie osobiście to bardzo męczy. Coraz częściej wygląda to tak: jeśli nie myślisz tak jak ja, jesteś moim wrogiem. A przecież każdy z nas ma tylko swoją teorię rzeczywistości i raczej powinniśmy się nawzajem tolerować, a nie zwalczać – mówił. W tym kontekście podkreślał ponadczasowość nagrodzonego utworu. Sarbiewski myślał o patriotyzmie inaczej. Wskazywał na ważniejszą ojczyznę, ojczyznę niebiańską. I to jest idea, która mnie bardzo przekonuje, bo niezależnie od tego, jakie mamy ziemskie ojczyzny, możemy mieć jedną wspólną, duchową – dodał.
Na zaproszenie organizatorów utwór zaprezentował prof. Stanisław Górka, który odczytał „Odę XIX. Tęsknotę do niebiańskiej ojczyzny”, wprowadzając uczestników w refleksyjny nastrój. W jego interpretacji wybrzmiały słowa:
Jakże rozpala mnie piękno ojczyzny,
Jakże rozpala płonąca czujnymi
Ogniami niebios gwiaździstych kopuła
I delikatna pokrywa księżyca,
I lampy w złotej przytwierdzone sienni!
O korowody nocy, o pochodnie
Wiecznie wiodące swój tan nieustanny!
O piękne mojej ojczyzny oblicze,
O słodkie straże ognistego nieba!
Czemu, choć gościć mam w gwiezdnej światłości,
Czemu, ach, czemu zanadto już długo
Z dala widzicie mnie, niebios wygnania?
Tutaj położycie mi siwą darń,
Tutaj obsypcie białymi liliami
Grób mój, o słudzy świetlistego domu!
Tutaj rozrywam już ciała kajdany,
Proch mój odrzucam, dorzucam do prochu.
Tu złóżcie ciała gnuśnego powłokę.
To zaś, co ze mnie pozostało żywe,
Zabieram w górę, ku niebios bezkresom.

Barbara Orlowski, ks. dr Eligiusz Dymowski, dr Teresa Kaczorowska,
Teresa Kaczorowska, odnosząc się do ogłoszonego wyniku, przypomniała wieloletnie działania ZLM na rzecz przywracania twórczości Sarbiewskiego do współczesnego obiegu, w tym organizację festiwali oraz wydanie jego utworów w nowym przekładzie. Zwieńczeniem wydarzenia był zapowiedziany spektakl poetycko-muzyczny „Wszystko przed nami” Zdzisław Jerzy Bolek – Poeta Miłości w wykonaniu prof. Stanisława Górki, który stanowił ostatni akcent tegorocznych obchodów Światowego Dnia Poezji w Ciechanowie.
Do wyników konkursu i samego przebiegu rywalizacji odniosła się Prezes Związku Literatów na Mazowszu Teresa Kaczorowska, podsumowując tegoroczną edycję i poziom zgłoszonych publikacji. W minionym 2025 roku, nasi pisarze wydali 13 książek. Do konkursu zgłoszono osiem z nich, dwie książki prozatorskie i sześć tomików poetyckich. Myślę, że jury miało bardzo trudny wybór – mówiła. Jak zaznaczyła, różnice punktowe były minimalne, co przełożyło się na zmianę formuły rozstrzygnięcia. Po raz pierwszy od wielu lat przyznano trzy nominacje do „Złotego Pióra”. W poprzednich latach zazwyczaj wskazywano tylko jednego laureata. W tym roku były to dwa tomiki poetyckie i jedna książka prozatorska – wyjaśniała.
Wśród nominowanych znalazły się publikacje Zdzisława Zembrzyckiego i Barbary Orlowski, natomiast nagrodę główną zdobył Krzysztof Martwicki za zbiór „Osiem opowiadań”. Ostatecznie zwyciężyła proza, tak ułożyły się głosy pięcioosobowego jury, które pracowało niezależnie i bardzo rzetelnie. Z tego, co wiem, punktacja była liczona bardzo dokładnie – podkreśliła. Jednocześnie nie ukrywała osobistych refleksji: Trochę żałuję, że już od sześciu lat wygrywa proza, a nie poezja, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że tom opowiadań Krzysztofa Martwickiego jest naprawdę bardzo ciekawy i zasłużenie został doceniony.
Teresa Kaczorowska zwróciła również uwagę na kryteria oceny prac konkursowych. Brany jest pod uwagę kunszt artystyczny, ale także jakość wydania, wartości edytorskie. Najważniejszy jest jednak talent autora i to, co wnosi do literatury – zaznaczyła, nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi przewodniczącego jury.
O swojej twórczości i najnowszych publikacjach opowiedział również laureat „Złotego Pióra” Krzysztof Martwicki, przybliżając czytelnikom kulisy powstania nagrodzonej książki oraz innych swoich projektów. Pierwsza z książek to zupełnie świeża, jeszcze pachnąca farbą drukarską publikacja „Prawie niewidzialni II” – druga część opowieści o Stefanie i Anieli Pyckach, małych, niskorosłych ludziach ze Strzegowa – mówił. Jak dodał, równolegle powstał zbiór opowiadań, który został doceniony przez jury konkursu. Druga książka to „Osiem opowiadań”. Sam tytuł mówi, co znajduje się w środku, to teksty powstałe na przestrzeni ostatnich siedmiu, ośmiu, a nawet dziesięciu lat, które postanowiłem zebrać i wydać w formie jednej książki – wyjaśniał.
Autor zwrócił również uwagę na rolę opowieści we współczesnym świecie, podkreślając ich niezmienną wartość mimo zmieniających się trendów literackich. W dobie, kiedy dobrej literatury jest coraz mniej, opowiadania i reportaże są szczególnie cenne. Jeden z reżyserów i scenarzystów hollywoodzkich powiedział kiedyś, że w natłoku rzeczy bez sensu całe szczęście, że nigdy nie zabraknie nam opowieści – przywoływał.
Krzysztof Martwicki zdradził także swoje najbliższe plany literackie, zapowiadając kolejną publikację o poważnej tematyce społecznej. Myślę, że za dwa, trzy miesiące skończę bardzo mocną książkę o bezdomności. Co się z nią dalej stanie, zobaczymy w przyszłym roku – mówił, pozostawiając czytelników z zapowiedzią kolejnego projektu.
O znaczeniu wydarzenia dla miasta i współczesnej roli poezji mówiła także Zastępca Prezydenta Miasta Ciechanów Olga Zmudczyńska-Pabich. Podkreślała, że lokalna tradycja literacka wciąż pozostaje żywa i rozwijana. Bardzo się cieszę, że Światowy Dzień Poezji ustanowiony przez UNESCO po raz kolejny świętujemy w Ciechanowie, mieście które tak naprawdę od zawsze w swojej historii tętniło poezją i dzięki Związkowi Literatów na Mazowszu nadal nią żyje – zaznaczyła. Zwróciła uwagę na szczególną rolę literatury we współczesnym świecie. To niezwykle ważne dzisiaj, kiedy żyjemy w pośpiechu, wśród nowoczesnych technologii, dezinformacji i krótkich komunikatów. Właśnie dlatego poezja jest nam potrzebna bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – mówiła.
Jak podkreśliła, wydarzenia literackie mają także wymiar promocyjny i integracyjny. Na spotkania przyjeżdżają goście z różnych stron, nie tylko z regionu, ale i z całej Polski. To bardzo duża promocja dla miasta. Spotykamy się z autorami i poetami dwa razy w roku, jesienią i wiosną – wtedy Ciechanów naprawdę tętni życiem literackim – wyjaśniała. Zastępca prezydenta wskazywała również na rolę Związku Literatów na Mazowszu w budowaniu tożsamości kulturalnej miasta. To ludzie, którzy budują tradycję tego miejsca, dzięki czemu Ciechanów nie jest tylko punktem administracyjnym na mapie, ale także ważnym punktem na mapie kulturalnej kraju – podkreśliła.
W swojej wypowiedzi zwróciła też uwagę na działania skierowane do młodego pokolenia. Niezwykle ważne jest to, że Związek Literatów na Mazowszu coraz bardziej otwiera się na młodych ludzi. Poeci wchodzą do szkół, spotykają się z młodzieżą, uczą ją wrażliwości i kultywowania tradycji poprzez poezję – mówiła, dodając, że właśnie literatura pozwala lepiej rozumieć współczesny świat i rozwijać uważność na otaczającą rzeczywistość.












