Co dalej z chirurgią dziecięcą w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie…

Temat przyszłości chirurgii dziecięcej w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie był przedmiotem posiedzenia Rady Społecznej Szpitala, które odbyło się 19 czerwca 2026 roku. Spotkanie zostało zwołane przez dyrekcję placówki i przewodniczącego Rady Społecznej w związku z planowanymi zmianami dotyczącymi funkcjonowania Pododdziału Chirurgii Dziecięcej.

W obradach uczestniczyli przedstawiciele dyrekcji szpitala, członkowie Rady Społecznej oraz samorządowcy. Warto jednak zauważyć, że Rada nie obradowała w pełnym składzie. Można przypuszczać, że termin wyznaczony w dzień roboczy utrudnił części samorządowców udział w spotkaniu.
Podczas posiedzenia przedstawiono informacje dotyczące zabezpieczenia leczenia najmłodszych pacjentów oraz planowanych zmian organizacyjnych.

Spotkanie rozpoczęło się od przedstawienia prezentacji dotyczącej funkcjonowania opieki chirurgicznej nad dziećmi po zawieszeniu działalności Pododdziału Chirurgii Dziecięcej. Dyrekcja szpitala zaprezentowała dane obejmujące okres od 23 maja do 17 czerwca. Wynikało z nich, że w tym czasie do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego zgłosiło się 423 pacjentów poniżej 18. roku życia. Choć większość dzieci po udzieleniu pomocy wróciła do domu lub została skierowana na inne oddziały szpitala, przedstawione statystyki pokazały skalę odpowiedzialności związanej z zabezpieczeniem świadczeń dla najmłodszych mieszkańców regionu.

Szczególną uwagę zwraca fakt, że część pacjentów wymagała dalszego leczenia szpitalnego, a niektóre dzieci musiały zostać przewiezione do innych placówek, w tym do specjalistycznych ośrodków poza Ciechanowem. Dane zaprezentowane przez dyrekcję miały pokazać, jak obecnie organizowana jest opieka nad małymi pacjentami, ale jednocześnie pokazały, jak istotnym elementem systemu ochrony zdrowia pozostaje chirurgia dziecięca i jak duże emocje budzą zmiany w jej funkcjonowaniu.

Kolejna część prezentacji poświęcona była organizacji leczenia dzieci po zawieszeniu działalności pododdziału. Przedstawiono dane pokazujące, że na ciechanowski Szpitalny Oddział Ratunkowy trafiają również mali pacjenci spoza powiatu. Dyrekcja zapewniała, że żadne dziecko znajdujące się w stanie nagłego zagrożenia życia nie pozostanie bez pomocy.

Dyrektor ds. medycznych dr Tomasz Rolewski oraz koordynator chirurgii dziecięcej dr Oczkowski szczegółowo omówili obecny model zabezpieczenia świadczeń chirurgicznych dla najmłodszych pacjentów. Podkreślano, że w sytuacjach nagłych pomocy udzielają także chirurdzy ogólni, którzy posiadają kompetencje do wykonywania niezbędnych procedur ratujących zdrowie i życie dzieci. Zwracano uwagę, że również w poprzednich latach zdarzała się współpraca chirurgów dziecięcych z chirurgami ogólnymi przy bardziej skomplikowanych przypadkach.

Jak poinformowano, obecnie szpital dysponuje trzema chirurgami dziecięcymi, przy czym jeden z nich pracuje wyłącznie w poradni chirurgii dziecięcej. Od momentu zawieszenia oddziału poradnia udzieliła pomocy około 800 małoletnim pacjentom. Leczenie zostało zorganizowane w taki sposób, aby na początku tygodnia wykonywać planowe zabiegi chirurgiczne u dzieci, natomiast w dalszej części tygodnia kontynuować działalność poradni oraz konsultacje pacjentów zgłaszających się na SOR. Zapewniano, że świadczenia planowe nadal są realizowane przez chirurgów dziecięcych, a dzieci wymagające pilnych zabiegów ortopedycznych przyjmowane są w ciągu kilku dni. Najbardziej skomplikowane i najpilniejsze przypadki wymagające specjalistycznego leczenia kierowane są natomiast do innych ośrodków.

Przedstawiciele szpitala przekonywali, że źródłem obecnych problemów są poważne braki kadrowe. Jednocześnie podkreślali, że celem wszystkich podejmowanych działań pozostaje przywrócenie pełnej działalności pododdziału chirurgii dziecięcej. Wskazywano, że oddział jest potrzebny zarówno mieszkańcom regionu, jak i samemu szpitalowi, który przez lata funkcjonował z takim zabezpieczeniem.

Podczas dyskusji poinformowano o prowadzonych poszukiwaniach specjalistów w całym kraju, ogłoszeniu konkursu na zatrudnienie chirurgów dziecięcych oraz próbach nawiązania współpracy z lekarzami spoza Mazowsza. Jak przyznano, mimo oferowanych przez szpital atrakcyjnych warunków finansowych, dotychczas nie udało się pozyskać nowych specjalistów, a zainteresowanie tą specjalizacją wśród młodych lekarzy pozostaje niewielkie. Dyrekcja przekonywała jednak, że proponowane zmiany mają charakter przejściowy i mają pozwolić na utrzymanie obecnego zespołu lekarskiego oraz pielęgniarskiego do czasu odbudowy pełnego zabezpieczenia chirurgii dziecięcej.

W trakcie dyskusji głos zabrał poseł na Sejm RP Adam Krzemiński, który nie ukrywał, że jego zdaniem chirurgia dziecięca w Ciechanowie powinna docelowo wrócić do funkcjonowania w pełnym, ostrodyżurowym zakresie.

Jak podkreślał, zarówno podczas rozmów z Narodowym Funduszem Zdrowia, jak i przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia usłyszał zapewnienia o znaczeniu ciechanowskiego oddziału dla regionu. NFZ stoi na takim stanowisku, że Ciechanów jest jak najbardziej takim miejscem, w którym ten oddział powinien pozostać. Po rozmowach w Ministerstwie Zdrowia mam również zapewnienie, że Ciechanów jest miejscem, w którym oddział chirurgii dziecięcej powinien funkcjonować, jeśli uda się znaleźć lekarzy – mówił poseł.

Krzemiński zwrócił także uwagę na trwające w resorcie zdrowia prace nad mapą świadczeń zdrowotnych, która w przyszłości może mieć wpływ na funkcjonowanie oddziałów chirurgii dziecięcej w całym kraju. Ta mapa może dać nam pewną szansę. Nie wszystkie obecnie funkcjonujące oddziały po analizie ministerstwa znajdą się na tej mapie. Może się okazać, że lekarze będą szukali miejsc, które dają większą perspektywę funkcjonowania i zatrudnienia. To może być również szansa dla Ciechanowa – ocenił.

Poseł pytał również o konkretne działania podejmowane przez szpital w celu odbudowy kadry lekarskiej. Nawiązał przy tym do publicznych deklaracji dr Truszewskiego dotyczących gotowości wsparcia oddziału. Chciałbym wiedzieć, czy po tych deklaracjach rozmawiali państwo z doktorem Truszewskim. Chciałbym też wiedzieć, czy prawdą jest, że zdarza się, iż na oddziale przebywa jeden pacjent. Takie informacje pojawiają się z ust osób publicznie znanych – mówił. Zapytał również o doniesienia dotyczące młodych lekarzy zainteresowanych odbywaniem specjalizacji z chirurgii dziecięcej w Ciechanowie.

Odpowiadając na pytania, dyrekcja szpitala poinformowała, że po medialnych deklaracjach dr Truszewskiego prowadzone były rozmowy dotyczące dalszej współpracy. Jak wyjaśniono, uzgodniono nawet warunki zatrudnienia, jednak ostatecznie do podpisania umowy nie doszło. Po kolejnych deklaracjach lekarza szpital ogłosił postępowanie konkursowe na zatrudnienie czterech chirurgów dziecięcych, licząc na możliwość odbudowy zespołu. Dyrekcja podkreślała również, że mimo zawieszenia działalności pododdziału nadal realizowane są planowe zabiegi chirurgiczne u dzieci. W tym celu pozostawiono pięciołóżkowy odcinek zabiegowy, część personelu pielęgniarskiego oraz zapewniono pracę poradni chirurgii dziecięcej. Wyjaśniono także, że obecnie chirurdzy dziecięcy wykonują planowe operacje na początku tygodnia, natomiast pozostałą część czasu pracują w innych strukturach szpitala.

Odnosząc się do kwestii specjalizacji, przedstawiciele placówki zaprzeczyli, aby odmówiono młodym lekarzom możliwości kształcenia w zakresie chirurgii dziecięcej. Jak podkreślano, szpital od lat jest zainteresowany szkoleniem nowych kadr, jednak problemem pozostaje bardzo małe zainteresowanie tą specjalizacją wśród młodych medyków. Dyrekcja zaznaczyła, że gdyby pojawiły się osoby chcące specjalizować się w chirurgii dziecięcej, placówka zrobiłaby wszystko, aby stworzyć im odpowiednie warunki do rozwoju zawodowego.

W dalszej części dyskusji Adam Krzemiński zapytał o plan działania na wypadek, gdyby do końca okresu zawieszenia nie udało się pozyskać odpowiedniej liczby specjalistów. W odpowiedzi dyrekcja przekonywała, że priorytetem pozostaje utrzymanie świadczeń dla najmłodszych pacjentów oraz zachowanie obecnego zespołu lekarzy i pielęgniarek.

Podkreślano, że wykształcenie chirurga dziecięcego jest procesem wieloletnim, dlatego szpital skupia się przede wszystkim na pozyskaniu gotowych specjalistów z innych ośrodków. Przedstawiciele placówki wskazywali również, że liczą na zgodę NFZ na zmianę formuły funkcjonowania oddziału, co pozwoliłoby utrzymać zabiegi planowe i działalność poradni chirurgii dziecięcej do czasu odbudowania pełnego zespołu lekarskiego. Jak zaznaczono, do przywrócenia pełnej działalności pododdziału niezbędnych jest co najmniej sześciu chirurgów dziecięcych.

Podczas posiedzenia głos zabrał również Wójt Gminy Sońsk Jarosław Muchowski, który w swoich pytaniach wykazał się dużą troską i zainteresowaniem o dalszy los chirurgii dziecięcej w ciechanowskim szpitalu.

Zwrócił uwagę, że w dyskusji o przyszłości pododdziału wiele miejsca zajmują nadzieje, ale mieszkańcy i samorządowcy potrzebują także konkretnych informacji o realnych działaniach. Przysłuchując się tej rozmowie, mam wrażenie, że bardzo mocno bazujemy na nadziejach. Oczywiście trzeba je mieć, natomiast o tej sytuacji wiedzieliśmy wcześniej, również pan dyrektor wiedział o niej co najmniej od marca – mówił wójt. Pytał, dlaczego konkurs na zatrudnienie lekarzy nie został ogłoszony wcześniej, skoro problem kadrowy był znany od kilku miesięcy.  Chciałbym poznać skalę tych poszukiwań, bo konkurs będzie konkursem, ale poza konkursem te rozmowy na pewno muszą trwać i mam nadzieję, że trwają – podkreślał.

Jarosław Muchowski zwrócił też uwagę na ryzyko związane z ograniczeniem zakresu działania pododdziału. W jego ocenie samorządowcy powinni wiedzieć, czy proponowany model rzeczywiście zwiększy szanse na przyciągnięcie nowych lekarzy. Z jednej strony mówimy, że chcemy utrzymać pododdział, chcemy utrzymać oddział, a z drugiej strony część profilu wygaszamy, licząc na to, że przyjdą tutaj ambitne, młode osoby, ale już do okrojonego zakresu działalności, bez opieki ostrodyżurowej. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł – zaznaczał.

Wójt mówił również o perspektywie odejścia obecnych specjalistów na emeryturę i pytał, czy bez stworzenia atrakcyjnych warunków pracy szpital nie stanie za kilka lat przed jeszcze poważniejszym problemem. Jeżeli ci lekarze odejdą na emerytury, to dalej zostaniemy z tym samym problemem. A właściwie problemu już nie będzie, bo nie będzie lekarzy, więc wszystko zostanie definitywnie zamknięte – dodał.

W odpowiedzi przedstawiciele szpitala wyjaśniali, że w tym roku ogłaszano już kolejne postępowania konkursowe dotyczące zatrudnienia chirurgów dziecięcych, a najnowszy konkurs został uruchomiony po konkretnych deklaracjach jednego z lekarzy. Dyrekcja podkreślała, że rozmowy prowadzone są nie tylko poprzez formalne konkursy, ale również bezpośrednio ze środowiskiem medycznym, kierownikami oddziałów, konsultantami wojewódzkimi i krajowymi oraz lekarzami z różnych ośrodków w Polsce.

Dr Andrzej Krupa szczegółowo przedstawił skalę problemu kadrowego, wskazując, że chirurgia dziecięca jest specjalizacją deficytową w całym kraju, a duża część lekarzy tej specjalności jest już w wieku emerytalnym. Szpital tłumaczył również, że wcześniejsze połączenie przestrzeni leczenia dzieci nie miało na celu osłabienia chirurgii dziecięcej, lecz lepsze wykorzystanie zasobów i zwiększenie liczby świadczeń zabiegowych. Przedstawiciele placówki zapewniali, że model ten był doceniany, nie pogorszył jakości leczenia i nie miał wpływu na brak zainteresowania pracą w Ciechanowie.

Głos w dyskusji zabrała również II zastępca Prezydenta Miasta Ciechanów Olga Zmudczyńska-Pabich.

Podkreśliła, że wokół sytuacji związanej z chirurgią dziecięcą narosło wiele nieporozumień, które wywołały niepokój wśród mieszkańców. Niestety w błąd zostali wprowadzeni mieszkańcy miasta, regionu, ale również członkowie Rady Społecznej Szpitala. Powstało wiele dezinformacji, które spowodowały, że dziś spotykamy się na tej sali – mówiła.

Wiceprezydent podziękowała dyrekcji oraz lekarzom za szczegółowe wyjaśnienia dotyczące obecnej organizacji leczenia najmłodszych pacjentów. Jak podkreśliła, przedstawione informacje mogą uspokoić mieszkańców, którzy obawiali się o bezpieczeństwo dzieci. Dziękuję za te wszystkie wyjaśnienia, które powodują, że nasi mieszkańcy mogą dziś czuć się spokojniejsi. Najważniejsze jest to, że na zdrowiu dziecka najbardziej zależy właśnie państwu, lekarzom. Dziękuję za to – zaznaczyła.

Odnosząc się do problemów kadrowych, Olga Zmudczyńska-Pabich przyznała, że są one efektem zmian demograficznych i malejącego zainteresowania młodych lekarzy niektórymi specjalizacjami. Wiemy, że społeczeństwo się starzeje. Wiemy, że nie jesteśmy w stanie nakazać młodym ludziom wyboru konkretnej specjalizacji. Wiemy też, że zmienia się styl życia dzieci i młodzieży, a wraz z nim pojawiają się nowe potrzeby zdrowotne – mówiła. Jednocześnie wyraziła przekonanie, że dzieci z Ciechanowa i regionu nadal będą mogły liczyć na pomoc. Wiemy jednak, że dzieci z naszego miasta i regionu będą czuły się bezpiecznie i zostaną tutaj zaopiekowane. Ubolewamy nad obecną sytuacją i podejmujemy walkę. Pozostaje pytanie, czy uda nam się pozyskać młodych lekarzy i zachęcić ich do wyboru tej specjalizacji – podsumowała.

Jan Andrzej Kaluszkiewicz – Starosta Powiatu Ciechanowskiego i Anna Cicholska – poseł na Sejm RP

W obronie chirurgii dziecięcej głos zabrała również poseł na Sejm RP VIII, IX i X kadencji – Anna Ewa Cicholska, która podkreślała, że sprawy dotyczące ochrony zdrowia dzieci od lat są jej szczególnie bliskie.

Zaznaczyła, że mimo zmiany swojej roli politycznej nadal czuje się odpowiedzialna za wspieranie ciechanowskiego szpitala i nie chce, aby temat funkcjonowania pododdziału był wykorzystywany do politycznych sporów. Problemy służby zdrowia, a szczególnie zdrowia dzieci i młodzieży, są mi bardzo bliskie. Przez osiem lat byłam w opcji rządzącej i miałam inne możliwości wspierania ciechanowskiego szpitala. Dziś moja sytuacja jest inna, ale to nie znaczy, że te problemy nie są mi bliskie. Nie chciałabym pod kątem politycznym tego wykorzystywać, ponieważ jeżeli chodzi o służbę zdrowia, a szczególnie dzieci, to nie ma barw politycznych – mówiła.

Posłanka zwróciła uwagę, że w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele nieścisłości i emocji, dlatego jak podkreślała, ważne było wysłuchanie wyjaśnień przedstawicieli szpitala. Chciałam dziś być tutaj z państwem, bo rzeczywiście w przestrzeni publicznej jest bardzo dużo niedomówień i interpretacji, niekoniecznie merytorycznych. Nie każdy jest w stanie zrozumieć wszystkie aspekty, które państwo dzisiaj przedstawiali. Dlatego ta rozmowa była bardzo potrzebna – zaznaczyła.

Anna Ewa Cicholska oceniła również, że obecne problemy kadrowe nie dotyczą wyłącznie Ciechanowa, lecz całego systemu ochrony zdrowia. Z tej analizy wyraźnie widać, że potrzebne są zmiany systemowe. Wielokrotnie rozmawiam o tym z kolegami i koleżankami pracującymi od wielu lat w Komisji Zdrowia. Dzisiaj można powiedzieć, że system ochrony zdrowia znalazł się w bardzo trudnej sytuacji i wszyscy to widzą. Musimy coś z tym zrobić – podkreślała, dodając jednocześnie, że podczas tego spotkania najważniejsze powinno być skupienie się na możliwościach przywrócenia pełnego funkcjonowania chirurgii dziecięcej.

Posłanka zwróciła również uwagę na problem starzejącej się kadry lekarskiej, jednocześnie wyrażając nadzieję, że doświadczeni specjaliści mogliby jeszcze wesprzeć szpital w okresie przejściowym. Zróbmy wszystko, bo jesteśmy ambitnym społeczeństwem. Ciechanów, a szczególnie ciechanowski szpital, to chluba naszego okręgu. To placówka, która cieszy się znakomitą renomą i nie pozwólmy, żeby ten pododdział został zamknięty. Nawet jeśli mówimy o jednym pacjencie, to życie i zdrowie małego dziecka jest warte miliony. Do Płocka czy Olsztyna jest jednak odległość i różnie może się to skończyć – mówiła.

Na zakończenie zapewniła o swojej gotowości do dalszego wspierania działań na rzecz odbudowy pododdziału. Ja ze swojej strony zawsze jestem do usług, jeżeli chodzi o zdrowie i życie dzieci. Przede wszystkim proszę o zgodę ponad podziałami, żebyśmy dla dobra szpitala, lekarzy, a przede wszystkim małych pacjentów zrobili wszystko, co możliwe. Dziękuję, że mogłam dziś być z państwem. Wysłuchałam wszystkiego bardzo uważnie i było to dla mnie niezwykle ważne – podsumowała.

Ocena Redakcji Ciech24.pl

W ocenie naszej redakcji podczas posiedzenia tylko dwie osoby: Wójt Gminy Sońsk Jarosław Muchowski oraz poseł Anna Ewa Cicholska, wykazały wyraźną determinację w walce o przyszłość chirurgii dziecięcej w Ciechanowie. Trudno nie odnieść wrażenia, że dla części pozostałych polityków i samorządowców temat nie wywołał równie dużego zaangażowania, choć dotyczy bezpieczeństwa zdrowotnego dzieci z całego północnego Mazowsza.

Na posiedzeniu nie mogli być obecni (zatrzymały ich obowiązki służbowe) parlamentarzyści: Krzysztof Bieńkowski – Senator RP i Rafał Romanowski – poseł na Sejm RP oraz Łukasz Cicholski – Radny Województwa Mazowieckiego natomiast należy podkreślić że oni również włączyli się do akcji ratowania chirurgii dziecięcej w Ciechanowie.

Po zakończeniu posiedzenia dyrektor Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie Andrzej Kamasa udzielił wywiadu, w którym po raz kolejny próbował rozwiać obawy mieszkańców dotyczące bezpieczeństwa najmłodszych pacjentów oraz przedstawił plany odbudowy chirurgii dziecięcej.

Podkreślał, że zwołanie Rady Społecznej miało przede wszystkim przekazać rzetelne informacje nie tylko jej członkom, ale także mieszkańcom Ciechanowa i całego regionu. Chcieliśmy jasno i kategorycznie przekazać, że żadne dziecko wymagające nagłej interwencji nie pozostanie bez pomocy. Każdy pacjent, który trafi do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, również ten najmłodszy, uzyska właściwą pomoc, adekwatną do swojego stanu zdrowia. Dotyczy to także sytuacji wymagających pilnych zabiegów operacyjnych – zapewniał dyrektor.

Andrzej Kamasa zwrócił uwagę, że w ostatnich tygodniach w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje, które jego zdaniem, mogły niepotrzebnie wywołać niepokój wśród rodziców. Nie ma takiej sytuacji, jak sugerowano w części przekazów medialnych i w mediach społecznościowych, że bez chirurgii dziecięcej istnieje jakiekolwiek zagrożenie dla życia i zdrowia najmłodszych pacjentów. Szpital po to dysponuje Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym i blokiem operacyjnym, żeby zabezpieczać zdrowie pacjentów, także dzieci, w stanach nagłych. To nie jest żadna wyjątkowa sytuacja, tylko normalna działalność szpitala – podkreślał.

Dyrektor zapewniał również, że zawieszenie działalności pododdziału ma charakter wyłącznie czasowy i nie oznacza rezygnacji z chirurgii dziecięcej. Wszystkie działania, które podejmujemy od marca, a tak naprawdę od 2017 roku, kiedy objąłem funkcję dyrektora szpitala, były nakierowane na zabezpieczenie działalności chirurgii dziecięcej. Już wtedy mieliśmy problemy kadrowe. Przez blisko dziesięć lat udało się utrzymać funkcjonowanie oddziału i rozwijać zakres świadczeń. Dziś znaleźliśmy się w sytuacji, w której zabrakło lekarzy do zabezpieczenia ostrego dyżuru, dlatego musieliśmy dać sobie czas na odbudowę zespołu – wyjaśniał.

Andrzej Kamasa podkreślał, że szpital świadomie zdecydował się utrzymać wszystkich specjalistów chirurgii dziecięcej oraz personel pielęgniarski, mimo że wiąże się to z dużymi trudnościami organizacyjnymi i finansowymi. Zwróciliśmy się do Narodowego Funduszu Zdrowia o zmianę formuły funkcjonowania oddziału na świadczenia planowe. Wnioskowaliśmy o zawieszenie działalności, a nie o likwidację oddziału. Dzięki temu zatrzymaliśmy chirurgów dziecięcych i nadal realizujemy planowe leczenie dzieci. Robimy to w bardzo trudnych warunkach organizacyjnych, w ramach oddziałów dla dorosłych, ale dzieci nadal są operowane, działa poradnia chirurgii dziecięcej i poradnia preluksacyjna, które w ciągu miesiąca przyjmują blisko tysiąc małych pacjentów – mówił.

Pytany o przyszłość oddziału, dyrektor nie pozostawił wątpliwości co do celu prowadzonych działań. Jedynym celem działania szpitala i całego zespołu skupionego wokół chirurgii dziecięcej jest powrót do normalnej działalności ostrodyżurowej. Nigdy nie mieliśmy innych planów – podkreślił. Dodał również, że to on osobiście podpisał wniosek do wojewody mazowieckiego o czasowe zawieszenie działalności pododdziału, który wcześniej uzyskał pozytywną opinię wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie chirurgii dziecięcej.

Odnosząc się do sytuacji pracowników, Andrzej Kamasa zapewnił, że nikt nie stracił zatrudnienia. Żaden z lekarzy współpracujących ze szpitalem nie stracił pracy. Żadna pielęgniarka również nie została zwolniona. Część personelu pozostała na oddziale dziecięcym, część została przeniesiona do innych oddziałów, ale wszyscy nadal pracują i uczestniczą w leczeniu dzieci – zaznaczył.

Dyrektor przyznał, że poszukiwanie nowych chirurgów dziecięcych jest obecnie jednym z największych wyzwań. To są dziesiątki rozmów i wyjazdów w całym kraju. Rozmawiamy z kierownikami klinik, konsultantami i bezpośrednio z lekarzami. Nigdy przez ostatnie dziesięć lat nie zdarzyło się, żeby współpraca z lekarzem nie doszła do skutku z powodu wynagrodzenia. Problemem nie są stawki, ale dramatyczny brak specjalistów w całej Polsce. Nie chcemy też rozwiązywać naszych problemów kosztem sąsiednich szpitali, doprowadzając do zamknięcia chirurgii dziecięcej w innych miastach – wyjaśnił.

Na zakończenie rozmowy ponownie zwrócił się do mieszkańców, zapewniając, że dzieci wymagające pomocy nadal mogą czuć się bezpiecznie. Żadne dziecko, które trafi do naszego szpitala, nie pozostanie bez pomocy. Szpital doskonale wie, jak postępować w stanach nagłych. Od lat współpracujemy z ośrodkami o wyższym stopniu referencyjności i najcięższe przypadki zawsze były tam kierowane, ponieważ w Ciechanowie nigdy nie funkcjonował oddział intensywnej terapii dziecięcej. Natomiast przestrzeń po pododdziale chirurgii dziecięcej nie stoi pusta, nadal służy leczeniu dzieci i jest wykorzystywana do realizacji świadczeń planowych – podsumował.

Łukasz Cicholski i dr Truszewski

Temat sytuacji w ciechanowskim szpitalu pojawił się również podczas posiedzenia Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W obradach uczestniczył radny sejmiku Łukasz Cicholski, który od początku zaangażował się w wyjaśnienie okoliczności zawieszenia działalności Pododdziału Chirurgii Dziecięcej.

Po zakończeniu komisji rozmawialiśmy z nim o jej przebiegu, stanowisku dyrekcji szpitala oraz możliwościach przywrócenia pełnego funkcjonowania oddziału. Radny odniósł się także do kwestii bezpieczeństwa najmłodszych pacjentów, poszukiwania nowych specjalistów oraz zapowiedział dalsze monitorowanie sprawy przez Komisję Zdrowia Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Poniżej przedstawiamy materiał na ten temat:

Co dalej z chirurgią dziecięcą w Ciechanowie? Radny Łukasz Cicholski o ustaleniach komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Mazowieckiego

Od 22 maja 2026 roku Pododdział Chirurgii Dziecięcej w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie nie przyjmuje już pacjentów w trybie ostrodyżurowym. Wojewoda mazowiecki wyraził zgodę na czasowe zawieszenie działalności pododdziału, a decyzja ma obowiązywać do 31 października. Sprawa wywołała duże zaniepokojenie mieszkańców, rodziców oraz samorządowców. Temat trafił również na posiedzenie Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

Głównym powodem zawieszenia działalności była trudna sytuacja kadrowa. Jak przekazywały służby wojewody, decyzja została wydana po analizie wniosku szpitala oraz opinii Narodowego Funduszu Zdrowia. NFZ dopuścił czasowe zaprzestanie udzielania świadczeń, wskazując jednocześnie, że pododdział w Ciechanowie jest ważnym ośrodkiem dla północnej części Mazowsza i istnieje potrzeba jego dalszego funkcjonowania.

W praktyce oznacza to, że dzieci wymagające pilnej pomocy chirurgicznej mają być kierowane m.in. do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku. W Ciechanowie mali pacjenci mogą korzystać jedynie z poradni chirurgii dziecięcej oraz poradni preluksacyjnej, a szpital zapowiada przekształcenie profilu chirurgii dziecięcej z ostrodyżurowego na działalność planową.

Sprawą zajął się radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego Łukasz Cicholski, który uczestniczył w posiedzeniu Komisji Zdrowia wspólnie z dr Zenonem Truszewskim. Na komisję zaproszony został także dyrektor ciechanowskiego szpitala Andrzej Kamasa.

Ta komisja była przygotowywana już od dwóch tygodni. Poprosiłem przewodniczącego Komisji Zdrowia Pawła Obermeyera , której ja też jestem członkiem, żeby zaprosił dyrektora ciechanowskiego szpitala w związku z likwidacją, a właściwie przekształceniem oddziału chirurgii dziecięcej z ostrodyżurowego, pełnowymiarowego, na zabiegi planowe, czyli takie, które są wykonywane w godzinach od 8.00 do 15.30 – mówił Łukasz Cicholski.

Radny przyznał, że początkowo sam miał wrażenie, że zmiana może nie oznaczać całkowitej utraty dostępu do pomocy. Po rozmowie z lekarzem i dokładniejszym zapoznaniu się ze sprawą uznał jednak, że problem jest znacznie poważniejszy.

Na początku wydawało mi się, że skoro to nie jest likwidacja, tylko przekształcenie, to może wszystko jest w porządku. Pewnie wielu mieszkańców też tak sobie pomyślało. Później jednak przeczytałem list doktora, zadzwoniłem do niego i pojechałem się z nim spotkać. Chciałem zapytać, o co dokładnie chodzi. Z jednej strony dyrektor mówi, że nie ma kadry, a z drugiej doktor mówi: „My chcemy pracować, ale nie chce się z nami podjąć współpracy”  relacjonował.

Jak podkreślał Łukasz Cicholski, najważniejsze jest rozróżnienie między zabiegami planowymi a pomocą w trybie nagłym. W jego ocenie dla części pacjentów czas dojazdu do innego miasta może mieć kluczowe znaczenie.

Trzeba rozróżnić chirurgię planową od trybu ostrodyżurowego. Zabiegi planowe polegają na tym, że dziecko dostaje skierowanie, czeka w kolejce, jest czas na badania i przygotowanie. Można pojechać do Płocka czy Warszawy. To oczywiście nie jest komfortowe, ale ten czas jest. Natomiast tryb ostrodyżurowy to zupełnie inna sytuacja. Tam tego czasu nie ma. Są takie przypadki, w których tylko chirurg dziecięcy jest w stanie ratować życie i zdrowie pacjenta – mówił radny.

Radny Cicholski zwracał też uwagę na problem transportu dzieci do innych ośrodków. Jak mówił, nie chodzi wyłącznie o samą organizację przewozu, ale o czas, w którym karetka jest wyłączona z lokalnego systemu.

Pomijam już nawet fakt, że jeśli są dwie czy trzy karetki i jedna pojedzie w taką trasę, to przez trzy godziny jej nie ma. Ona jest wyłączona z systemu przez sam transport. Co jeśli w tym samymczasie dojdzie do jakiegoś wypadku, w którym będzie kilka osób poszkodowanych. To jest straszliwie poważna sprawa – podkreślał.

Radny zaznaczył, że nie chce przypisywać dyrekcji szpitala złej woli, ale jego zdaniem nie wystarczy samo stwierdzenie, że placówka przechodzi na zabiegi planowe.

Nie chcę zarzucać złej woli dyrekcji. Rozmawiałem z jedną i z drugą stroną. Uważam jednak, że nie można ograniczać się do stwierdzenia: „Złożyliśmy wniosek i przechodzimy w tryb zabiegów planowych”. Trzeba ludziom wytłumaczyć, jakie jest ryzyko, na czym polega zmiana i co ona oznacza. Trzeba to jasno powiedzieć również w mediach, żeby ludzie nie jechali do Ciechanowa, myśląc, że wszystko działa tak jak wcześniej – mówił.

Jednym z głównych tematów komisji była możliwość pozyskania lekarzy. Łukasz Cicholski wskazywał, że jeżeli są specjaliści deklarujący gotowość do pracy, trzeba z nimi rozmawiać i szukać rozwiązania: Chciałbym, żeby dyrektor walczył o lekarzy specjalistów, zwłaszcza chirurgów i lekarzy ratujących życie. Jeżeli mamy doktora, który mówi, że chce leczyć i chce wrócić, to trzeba z nim nawiązać współpracę. To jest lekarz, który pracuje na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, ma kontakt ze środowiskiem i innymi specjalistami. Może pomóc w poszukiwaniach chirurgów dziecięcych.

W rozmowie pojawiło się nazwisko dr Zenona Truszewskiego. Według Łukasza Cicholskiego to specjalista, którego doświadczenie powinno zostać wykorzystane.

Pojawiały się różne zarzuty, że doktor ma trudny charakter. maja tego nie zauważyłem, ale nawet jeśli to mało nas to powinno interesować, bo stawką jest życie i zdrowie naszych dzieci. Tu nie chodzi o charaktery, sprzeczki czy spory. Chodzi o to, że to jest bardzo dobry, wybitny specjalista, którego rodzice naprawdę szanują. To człowiek, który uratował niejedno dziecko. Niezależnie od okoliczności trzeba walczyć o takiego lekarza i wspólnie szukać rozwiązania – zaznaczał.

Po posiedzeniu komisji dyrektor ciechanowskiego szpitala miał zadeklarować dalsze działania w celu znalezienia kadry i rozmowy z lekarzami.

Pan dyrektor złożył obietnicę, w którą na dzień dzisiejszy wierzę. Zadeklarował, że będzie szukał pomocy, współpracy i lekarzy, nie tylko poprzez ogłoszenie, ale aktywnie. Zadeklarował też, że nawiąże współpracę z doktorem Truszewskim i że wspólnie postarają się znaleźć kadrę. Mamy działać tak, żeby oddział ostrodyżurowy mógł z powrotem funkcjonować. Nie można również całej odpowiedzialności przypisywać dyrektorowi – oddział posiada ordynatora, który jako specjalista danej dziedziny powinien znać środowisko chirurgów dziecięcych i wspomóc kolegów w poszukiwaniach.

Sprawa nie zakończyła się na jednym posiedzeniu. Radni zapowiedzieli, że temat wróci na Komisję Zdrowia, prawdopodobnie już na miejscu w Ciechanowie.

Będziemy jeszcze zwoływać Komisję Zdrowia na miejscu w Ciechanowie. Przyjedziemy, będziemy rozmawiać i zobaczymy, na jakim etapie są działania. Myślę, że za miesiąc albo dwa taką komisję zorganizujemy. Umówiliśmy się, że sprawdzimy postępy. Na dzień dzisiejszy trzeba zaufać panu dyrektorowi, że ma dobrą wolę ratowania tego oddziału. To jest taki mały kredyt zaufania – mówił radny sejmiku.

Łukasz Cicholski zwracał również uwagę, że chirurgia dziecięca to nie tylko lekarze, ale cały zespół pracowników, w tym pielęgniarki i psycholog dziecięcy. Jego zdaniem pogarszanie warunków pracy i niepewność dotycząca przyszłości oddziału mogły zniechęcać kolejnych specjalistów: Na tym oddziale są nie tylko lekarze. Są pielęgniarki, jest psycholog dziecięcy. To ważne, szczególnie przy zabiegach ratujących życie i w późniejszym etapie, po operacjach. To jest cały zespół. Samo przekształcanie oddziału, zmniejszanie jego znaczenia, przenoszenie do mniejszych pomieszczeń, pogarszanie komfortu pracy, to wszystko powoduje, że lekarze zaczynają myśleć, że ten oddział i tak zostanie zlikwidowany. Wtedy nie mają chęci przychodzić do pracy. Dobre warunki pracy, perspektywa awansu, stabilność i bezpieczeństwo zatrudnienia powodują, że ludzie nie odchodzą i wiążą swoją przyszłość z danym miejscem pracy – trzeba o nich dbać.

Według radnego w tym przypadku problemem nie były pieniądze, ale kadra i sposób jej poszukiwania: Nie ma problemu natury finansowej. Nie chodzi o brak środków. Oczywiście szpitalom środków zawsze brakuje, ale sejmik jako organ właścicielski dysponuje pieniędzmi, które nie pozwalają tym szpitalom upaść. Oddział nie przechodzi w tryb zabiegów planowych z powodu braku środków. Chodzi o kadrę. Tylko i wyłącznie – mówił.

Podczas rozmowy wróciła również kwestia tego, że chirurg dziecięcy i chirurg dla dorosłych to nie są te same specjalizacje: Trzeba wyraźnie rozróżnić chirurgię dziecięcą od chirurgii dorosłych. Chirurg operujący dorosłych niekoniecznie podejmie się operacji małego dziecka, bo to zupełnie inna specyfika i ogromna odpowiedzialność. Dziecko jest inaczej zbudowane, a odpowiedzialność jest ogromna – podkreślał Łukasz Cicholski.

Radny przyznał, że możliwości sejmiku w tej sprawie są ograniczone, ale samorząd województwa może wywierać presję i domagać się działań: Jako radni możemy prosić, wnioskować, składać interpelacje. Bardziej merytoryczna praca odbywa się jednak na komisji, bo na sesji sejmiku są głównie głosowania. Możemy temat przedstawić, możemy wywierać presję, naciskać, a jeżeli dyrektor nie będzie się wywiązywał z deklaracji, możemy wnioskować o jego natychmiastowe odwołanie. Ale innych narzędzi nie mamy.

Na dzień rozmowy oddział w Ciechanowie nie działa już w trybie ostrodyżurowym. Zgodnie z decyzją wojewody zawieszenie ma potrwać maksymalnie do końca października, choć dalszy los chirurgii dziecięcej zależy od rozmów ze szpitalem, NFZ, samorządem województwa i ewentualnego pozyskania lekarzy.

Radny zapowiedział, że sprawa będzie dalej monitorowana. Jak podkreślał, chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych pacjentów z Ciechanowa i całej północnej części Mazowsza.

Może za bardzo się w ten temat wkręciłem, ale sam mam dzieci i ta sprawa mnie przeraża. Zwłaszcza teraz, kiedy są wakacje. Niech wydarzy się coś poważnego, nawet na wsi, jakiś wypadek. To nie jest scenariusz niemożliwy – podsumował Łukasz Cicholski.

Przyszłość chirurgii dziecięcej w Ciechanowie nadal budzi wiele pytań. Czy uda się znaleźć lekarzy i przywrócić pełne funkcjonowanie oddziału? Odpowiedź powinniśmy poznać w najbliższych tygodniach. Do tematu na pewno wrócimy.

Sprawa przyszłości chirurgii dziecięcej w Ciechanowie wzbudza duże zainteresowanie nie tylko wśród władz szpitala, ale również samorządowców, parlamentarzystów i przedstawicieli różnych środowisk. O komentarz dotyczący obecnej sytuacji oraz możliwych sposobów rozwiązania problemu poprosiliśmy także inne osoby publiczne zaangażowane w tę sprawę. Poniżej publikujemy ich stanowiska:

Rafał Romanowski – poseł na Sejm RP IX i X kadencji, poseł do Parlamentu Europejskiego IX kadencji.

Nie pozwólmy po cichu zlikwidować chirurgii dziecięcej w Ciechanowie.

Zawieszenie działalności Pododdziału Chirurgii Dziecięcej w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie przedstawiane jest jako rozwiązanie tymczasowe. Oficjalnie mówimy o kilku miesiącach przerwy spowodowanej brakami kadrowymi. Jednak mieszkańcy Ciechanowa i całego północnego Mazowsza mają prawo obawiać się, że to początek procesu, który zakończy się trwałą likwidacją oddziału.

Nie można przejść obojętnie wobec faktu, że dzieci z naszego regionu w sytuacjach nagłych mają być kierowane do Płocka lub innych odległych ośrodków. W medycynie ratunkowej liczy się każda minuta. Gdy dziecko trafia do szpitala po wypadku, z ostrym zapaleniem wyrostka czy innym stanem wymagającym pilnej interwencji chirurgicznej, nikt nie powinien zastanawiać się, ile kilometrów trzeba jeszcze przejechać.

Najbardziej niepokojące jest jednak coś innego. Władze próbują przekonywać, że mamy do czynienia wyłącznie z lokalnym problemem kadrowym. Tymczasem wszyscy widzimy, że podobne sytuacje występują dziś w wielu szpitalach w Polsce. Zamykane są oddziały, ograniczane dyżury, brakuje specjalistów. To nie jest przypadek.

Jeżeli dziś zgodzimy się na zawieszenie chirurgii dziecięcej w Ciechanowie, jutro ktoś powie, że nie ma sensu jej przywracać. Potem usłyszymy, że pacjentów jest za mało, że łatwiej dowozić dzieci do większych miast, że tak wygląda „racjonalizacja systemu”. Dokładnie tak w wielu miejscach rozpoczynał się proces trwałego wygaszania usług medycznych.

Co szczególnie ważne, nawet Narodowy Fundusz Zdrowia przyznaje, że istnieje potrzeba dalszego funkcjonowania chirurgii dziecięcej w Ciechanowie i że jest to ważny ośrodek dla północnego Mazowsza. Skoro wszyscy wiedzą, że oddział jest potrzebny, to obowiązkiem władz jest zrobić wszystko, aby go uratować, a nie jedynie administrować jego zamknięciem.

Jako poseł ziemi ciechanowskiej nie mogę zgodzić się na sytuację, w której mieszkańcy naszego regionu mają być obywatelami drugiej kategorii, pozbawianymi dostępu do kolejnych świadczeń zdrowotnych. Państwo ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne wszystkim Polakom, niezależnie od tego, czy mieszkają w Warszawie, czy w Ciechanowie.

Dlatego oczekuję od Ministerstwa Zdrowia, władz województwa mazowieckiego oraz NFZ przedstawienia konkretnego planu ratowania chirurgii dziecięcej w Ciechanowie. Nie deklaracji, nie analiz i nie kolejnych dokumentów. Potrzebne są realne działania. Mieszkańcy północnego Mazowsza mają prawo wiedzieć, czy państwo zamierza walczyć o ten oddział, czy tylko przygotowuje grunt pod jego ostateczną likwidację.

Anna Ewa Cicholska – poseł na Sejm RP VIII, IX i X kadencji

Podobnie jak większość społeczeństwa Ciechanowa z niepokojem przyjęłam wiadomość o zawieszeniu pododdziału chirurgii dziecięcej w naszym szpitalu. Sytuacja jest o tyle kontrowersyjna, że zbliża się okres wakacyjny, który niestety jest czasem drastycznego wzrostu wypadków i zdarzeń z udziałem dzieci i młodzieży wymagających natychmiastowej pomocy medycznej.

Nie wyobrażam sobie braku szybkiej reakcji, niepewności, bólu i traumy związanej z koniecznością szukania pomocy w oddalonych placówkach medycznych. To proszę Państwa ok. 100 km, 3-4 godziny zwłoki w udzieleniu pomocy. Po otrzymaniu tej szokującej informacji złożyłam interpelację do Ministerstwa Zdrowia, skierował pisma do Wojewody i Marszałka Województwa Ciechanowskiego. Wskazałam zagrożenia tej moim zdaniem nieodpowiedzialnej z punktu bezpieczeństwa zdrowotnego lokalnej społeczności decyzji.

Co ciekawe na spotkaniu z Dyrekcja szpitala i Społeczną Radą usłyszałam, że to wina poprzednich rządów. Kuriozum. Od wyborów w 2023 roku rządzi Koalicja 13 grudnia i dziwnym trafem od tego czasu mamy zamykane porodówki, oddziały szpitalne, szpitale na skraju upadku. Wcześniej działało, może nieperfekcyjnie, ale działało.

Służba zdrowia to ciężki kawałek chleba dla  rządzących, ale to co się teraz robi, a właściwie nic nie robi to poważne zagrożenie dla nas wszystkich. Były magiczne, leszczynowe różdżki, które oprócz machania nic nie rozwiązały. Ostatni pomysł na rządowe oszczędności to dotowanie szpitali, które zamykają oddziały i ujawniane przez media nadużycia płacowe i usługi medyczne dla tzw. swoich. Parafrazując „Polska służba zdrowia nierządem stoi”.

Krzysztof Bieńkowski – senator RP XI kadencji

Senator na temat ciechanowskiego szpitala wypowiedział się w materiale video opublikowanym na kanale Facebook.

 

Redakcja Ciech24.pl – publikacja 25.06.2026

Previous Article