W sobotę, 29 sierpnia 2026 roku, mieszkańcy gminy Gołymin-Ośrodek spotkali się na dożynkach gminno-parafialnych. Święto plonów miało w tym roku szczególny charakter, ponieważ tradycyjnym uroczystościom towarzyszyła inscenizacja historyczna bitwy pod Gołyminem z 1806 roku. W programie znalazły się również występy artystyczne, koncert zespołu MIG oraz atrakcje dla dzieci i dorosłych.
Dożynkowe obchody rozpoczęły się mszą świętą w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela w Gołyminie. Po nabożeństwie uczestnicy przeszli korowodem na plac przy Urzędzie Gminy Gołymin-Ośrodek, gdzie odbyła się oficjalna część uroczystości, a następnie rozpoczęły się występy i przygotowane na ten dzień atrakcje. Funkcję starostów dożynek pełnili Agata Ozdarska, sołtys Ruszkowa, oraz Andrzej Ślusarski, również mieszkaniec Ruszkowa. Obchody połączyły tradycyjne podziękowanie za zebrane plony z przypomnieniem ważnego wydarzenia z historii Gołymina oraz programem przygotowanym dla mieszkańców i przybyłych gości.
Pod koniec mszy proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Gołyminie-Ośrodku, ks. Marek Zbigniew Świgoński, zaprosił uczestników do dalszego wspólnego świętowania na placu przy Urzędzie Gminy. Zwrócił przy tym uwagę na powrót po ośmiu latach rekonstrukcji bitwy pod Gołyminem. Cieszę się, że po ośmiu latach ta rekonstrukcja znowu wraca. Możemy sięgnąć pamięcią ku naszym przodkom, ku tym wielkim wydarzeniom historycznym, które także nas kształtowały – mówił. Przypomniał również o znaczeniu pracy rolników dla całej lokalnej społeczności, zaznaczając, że „w zasadzie wszyscy czerpiemy z pracy rolnika”. Za wspólną Eucharystię, poświęcenie plonów oraz modlitwę w intencji rolników i mieszkańców parafii podziękowała starosta dożynek Agata Ozdarska.
Następnie głos zabrał Wójt Gminy Gołymin-Ośrodek Adam Budek. Przypomniał, że mijający sezon nie był dla rolników łatwy. Wiosną zmagali się z suszą i przymrozkami, później z upałami, a niesprzyjająca pogoda dała o sobie znać również podczas zbiorów. Wójt mówił także o problemach ekonomicznych, wskazując na wysokie ceny paliwa, nawozów i środków ochrony roślin przy jednocześnie niskich cenach płodów rolnych. Wspomniał też o wpływie sytuacji międzynarodowej na koszty prowadzenia gospodarstw. Życzę rolnikom dalszej wytrwałości mimo tego wszystkiego, co się dzieje wokół nas i na świecie – powiedział. Szczególne podziękowania skierował do osób, które pomimo trudności nadal pracują na roli. Za to, że kochacie tę ziemię i pracujecie na niej, należą się wam serdeczne podziękowania i niski pokłon. Dzięki wam możemy się spotkać i jeść ten chleb, którego mamy pod dostatkiem – podkreślił. Wyraził również nadzieję na poprawę sytuacji rolników i poruszył problem napływu nadwyżek produktów rolnych z zagranicy. Po poświęceniu wieńca dożynkowego i błogosławieństwie uczestnicy podzielili się przygotowanym na tę okazję chlebem. Mszę zakończyło wspólne odśpiewanie pieśni „Boże, coś Polskę”.
Po przejściu uczestników na plac przy Urzędzie Gminy Gołymin-Ośrodek rozpoczęła się oficjalna część uroczystości. Wójt Gminy Gołymin-Ośrodek Adam Budek powitał parlamentarzystów, samorządowców, przedstawicieli urzędów i instytucji, radnych oraz mieszkańców, a także podziękował wszystkim zaangażowanym w organizację dożynek.
Następnie głos zabrał Poseł na Sejm RP Rafał Romanowski. Dzisiaj dziękujemy za plony roku 2026. I tak jak pan wójt wspomniał i czcigodny ksiądz proboszcz, to nie był łatwy rok. Nie tylko dla rolników gminy Gołymin, ale również dla wszystkich rolników w Polsce. Dlatego w szczególny sposób powinniśmy podziękować właśnie za te plony, za to ziarno, za każdy litr mleka, za to wszystko, co rodzi polska ziemia – mówił. Nawiązując do wcześniejszych słów o trudnym sezonie, wymienił skutki przezimowania, wiosenną suszę, przymrozki, nawalne deszcze, gradobicia i huragany, które dotknęły również ziemię gołymińską.
Poseł wiele miejsca poświęcił bezpieczeństwu żywnościowemu kraju. Wbrew pozorom to nasze bezpieczeństwo żywnościowe jest jednym z najważniejszych elementów. I to poczucie, że naszego chleba powszedniego nam nie braknie, daje nam kolejny, zdecydowanie spokojniejszy dzień – podkreślił. Zaznaczył również, że rolnikom nie trzeba tłumaczyć, jak prowadzić gospodarstwa, ponieważ mają wiedzę i doświadczenie zdobywane przez lata pracy. Polskiego rolnika nie trzeba tego uczyć. Polskie rolnictwo nie znosi pudrowania. Nie znosi PR-u. Ono oczekuje bardzo konkretnego wsparcia – stwierdził.
Rafał Romanowski mówił także o konkurencji ze strony tańszej żywności importowanej z Ukrainy oraz spoza Europy, wskazując na potrzebę wprowadzenia mechanizmów chroniących krajowych producentów. Krytycznie ocenił zapowiadane formy pomocy dla rolnictwa. Nie wystarczy obiecywać 2 zł do litra paliwa rolniczego, a później nie składać wniosku do Komisji Europejskiej. Nie wystarczy obiecywać 500 zł do hektara nawozów, a później wychodzi 23 zł – mówił, dodając, że wsparcie powinno być „bardziej konkretne, bardziej efektywne i odczuwalne dla kieszeni każdego polskiego rolnika”. Poruszył również kwestię opłacalności produkcji i cen żywności. Plon musi mieć swoją wartość. Wartość, która będzie również znośna dla każdego polskiego konsumenta – zaznaczył. Poseł Romanowski podziękował ponadto wójtowi za działania samorządu po nawałnicach, ulewnych deszczach i gradobiciu, wskazując na znaczenie współpracy mieszkańców, władz lokalnych oraz jednostek Ochotniczej i Państwowej Straży Pożarnej.
Podczas uroczystości odczytano także list Poseł na Sejm RP Anny Ewy Cicholskiej, która ze względu na inne obowiązki nie mogła uczestniczyć w dożynkach. W jej imieniu wystąpił dyrektor biura poselskiego Robert Piotrowski. W liście wiele miejsca poświęcono sytuacji gospodarstw i niepewności, z jaką rolnicy patrzą w przyszłość. Praca na roli to ciężki kawałek chleba. Kaprysy natury, zmiany na rynkach płodów i produktów rolnych, rosnące ceny paliw wpływają na efekty pracy rolników. Polski rolnik z niepokojem patrzy w przyszłość – napisano.
Anna Ewa Cicholska krytycznie odniosła się także do zmian proponowanych przez Unię Europejską, wskazując, że podobne obawy mają rolnicy w innych państwach Wspólnoty. Na roli nie ma miejsca na politykę. Tu jest ciężka praca, codzienny trud i obowiązek zapewnienia innym przysłowiowej kromki chleba. Wszyscy muszą zrozumieć, że od kondycji polskiego rolnictwa zależy nasz byt, nasze bezpieczeństwo – podkreśliła. Nawiązała też do wiedzy przekazywanej w rodzinach rolniczych z pokolenia na pokolenie oraz podziękowała gospodarzom za pracę, uzyskane plony, pielęgnowanie ojcowizny i szacunek do ziemi.
Życzenia dla gospodarzy i mieszkańców przekazał także Senator RP Krzysztof Bieńkowski, którego reprezentował dyrektor jego biura Cezary Bobowski. Bardzo dziękuję w imieniu pana senatora za waszą codzienną pracę, za wasz ciężki trud. Z waszych gospodarstw na nasze stoły trafia polski chleb i życzmy sobie, aby nigdy go nie zabrakło – mówił. Cezary Bobowski przekazał również życzenia pomyślności dla gospodarzy i ich rodzin oraz jeszcze lepszych zbiorów w kolejnym roku. Zaznaczył przy tym, że sam pracuje w rodzinnym gospodarstwie rolnym, dlatego możliwość reprezentowania senatora podczas święta plonów była dla niego szczególnie ważna.
O osobistych związkach z rolnictwem mówił z kolei Poseł na Sejm RP Adam Krzemiński, który wspominał swojego dziadka łączącego pracę zawodową z prowadzeniem gospodarstwa. Podziękował nie tylko samym rolnikom, ale również ich rodzinom, które wspierają ich w codziennej pracy. Szczególne słowa skierował do młodego pokolenia przejmującego rodzinne gospodarstwa. Wielki szacunek chciałbym wyrazić również dla tych, którzy jako młodzi ludzie w świecie pełnym pokus ciężko pracują, przejmując często gospodarstwa i rozwijając je po swoich rodzicach i dziadkach – mówił.
W odczytanym przez Łukasza Lewandowskiego liście Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik przypomniał o znaczeniu mazowieckiego rolnictwa dla całego regionu. Jak zaznaczył, „siła mazowieckiej wsi tkwi nie tylko w innowacjach i rozwoju ekonomicznym, ale także w przywiązaniu do ziemi i swojego dziedzictwa”.
O konkretnym wsparciu dla poszkodowanych gospodarstw mówiła natomiast Przewodnicząca Rady Powiatu Ciechanowskiego Elżbieta Szymanik. Poinformowała, że po niedawnej wichurze samorząd powiatowy jednomyślnie podjął uchwałę w sprawie pomocy gospodarstwom, które ucierpiały w wyniku żywiołu. Zawsze możecie na nas liczyć. Dziękujemy, że my również możemy liczyć na Was i że mamy dostatek dobrej żywności – podkreśliła. Odczytano również list dyrektor Oddziału Regionalnego KRUS w Warszawie, w którym dożynki określono jako „uwieńczenie wielu miesięcy pełnej wyrzeczeń pracy”. Zwrócono w nim także uwagę na znaczenie święta plonów dla pielęgnowania tradycji, wartości rodzinnych i kultury narodowej.
Po zakończeniu części oficjalnej scenę przejął Ludowy Zespół Artystyczny „Gołyminiacy”, prezentując tradycyjne pieśni i tańce ludowe. Organizatorzy zachęcali w tym czasie do odwiedzania stoisk kół gospodyń wiejskich oraz korzystania z przygotowanych atrakcji dla dzieci i dorosłych. Kolejnym punktem programu była inscenizacja historycznej bitwy pod Gołyminem. Później przyszedł czas na muzykę, publiczności zaprezentowali się Zofia Paszyńska, Szymon Sobiesiak, Paweł Piotrowski i Tia Maria. Wieczór należał do gwiazdy dożynek – zespołu MIG. Po koncercie uczestnicy bawili się przy muzyce DJ-a Franka, a impreza zakończyła się o północy.
Organizatorami byli: Urząd Gminy Gołymin – Ośrodek, parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Gołyminie-Ośrodku oraz współorganizatorem przedsięwzięcia był Samorząd Województwa Mazowieckiego.
Artykuł, zdjęcia: Ciech24.pl
Więcej zdjęć – Facebook.com/Ciech24pl





























































































