2 maja 2026 roku, w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze odbyły się tradycyjne „Imieniny Zygmunta”. Wydarzenie, które co roku otwiera sezon turystyczny, połączyło część oficjalną, naukową i muzyczną. Nie zabrakło złożenia kwiatów, wręczenia Nagrody Zygmunta oraz koncertu inspirowanego twórczością i podróżami Zygmunta Krasińskiego.
Uroczystości rozpoczęły się od złożenia kwiatów w kryptach Krasińskich w opinogórskim kościele.

Następnie uczestnicy przenieśli się do muzealnej Oranżerii, gdzie wręczono Nagrodę Zygmunta. W tym roku otrzymał ją prof. Janusz Zalewski. W programie znalazła się także prelekcja laureata pt. „Irydion a Dziady: tłumaczenia dzieł romantyków na języki obce”. Zwieńczeniem wydarzenia był koncert „Dwa głosy… Jedno Serce”. Na scenie wystąpili Maggie Tunkiewicz-Zakrzewska i Maciej Klociński, którym towarzyszyli Krzysztof Jaszczak oraz Przemysław Skałuba.
Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia było wręczenie Nagrody Zygmunta, wyróżnienia przyznawanego przez Muzeum Romantyzmu w Opinogórze za szczególne zasługi na rzecz ochrony i popularyzacji dziedzictwa rodu Krasińskich oraz wspieranie działalności instytucji.

Tegorocznym laureatem XIII edycji został dr inż. Janusz Zalewski, profesor Florida Gulf Coast University, uznany specjalista w dziedzinie informatyki i systemów czasu rzeczywistego, autor licznych publikacji naukowych oraz aktywny promotor współpracy międzynarodowej. Od wielu lat łączy działalność naukową z zaangażowaniem w popularyzację polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą, ze szczególnym uwzględnieniem postaci Zygmunta Krasińskiego i dorobku Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.
Kapituła doceniła jego konsekwentne działania polegające m.in. na poszukiwaniu, zakupie i przekazywaniu do zbiorów muzeum cennych publikacji, w tym tłumaczeń „Irydiona” na różne języki, które dokumentują szeroki zasięg oddziaływania twórczości Krasińskiego w Europie i poza nią. Wśród przekazanych materiałów znalazły się m.in. XIX-wieczne wydania francuskie, niemieckie, czeskie, a także przekłady angielskie i włoskie.
Jego działalność obejmuje również wspieranie inicjatyw naukowych, wydawniczych i popularyzatorskich muzeum, co przekłada się na umiędzynarodowienie badań nad romantyzmem i wzmacnianie pozycji opinogórskiej instytucji w obiegu kulturalnym i naukowym. Nagrodę wręczyli dyrektor Muzeum Romantyzmu Monika Salamon-Miłoboszewska, były dyrektor placówki Roman Feliks Kochanowicz, obecnie przewodniczący Rady Muzeum, oraz dr Teresa Kaczorowska, prezes Związku Literatów na Mazowszu.

dr inż. Janusz Zalewski
Po odebraniu nagrody dr inż. Janusz Zalewski wygłosił rozbudowaną prelekcję, w której połączył wątki literackie, historyczne i osobiste doświadczenia. Skupił się przede wszystkim na problematyce tłumaczeń „Irydiona” Zygmunta Krasińskiego i „Dziadów” Adama Mickiewicza, podkreślając, że mimo znaczenia obu utworów rzadko są one zestawiane w ujęciu porównawczym.
Punktem wyjścia uczynił odnaleziony egzemplarz ilustrowanego tygodnika „Ziemia” z 1912 roku, zawierający obszerny artykuł o Opinogórze, który – jak zaznaczył – pozwala spojrzeć na to miejsce jako ważny ośrodek pamięci i tożsamości narodowej. Następnie przedstawił efekty swoich wieloletnich poszukiwań kolekcjonerskich, obejmujących tłumaczenia dzieł romantycznych na liczne języki europejskie, w tym czeski, bułgarski, chorwacki, niemiecki, włoski, francuski i angielski.
Opowiadał o okolicznościach ich powstawania, często związanych z działalnością konkretnych tłumaczy, środowisk emigracyjnych lub inicjatyw teatralnych, jak w przypadku wystawienia „Dziadów” w Sofii w latach 30. XX wieku. Zwrócił również uwagę na trudności językowe i kulturowe towarzyszące przekładom, wskazując na brak bezpośrednich odpowiedników dla niektórych pojęć oraz konieczność interpretacji realiów epoki.
W wystąpieniu nie zabrakło także odniesień osobistych, m.in. do czasu studiów przypadających na wydarzenia marca 1968 roku oraz doświadczeń związanych z gromadzeniem unikatowych wydań, które jak podkreślił, stanowią cenne świadectwo obecności polskiej literatury w różnych kręgach kulturowych.
Laureat Nagrody Zygmunta, dr inż. Janusz Zalewski, w rozmowie z dziennikarzami podzielił się swoją drogą życiową, doświadczeniami zawodowymi i pasją kolekcjonerską.
Jak podkreślił, po wielu latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych wrócił na stałe do Polski i dziś mieszka w Ciechanowie: „Przez ostatnich kilkadziesiąt lat mieszkałem w Stanach Zjednoczonych, ostatnie dwadzieścia kilka lat na Florydzie, a od około dwóch lat jestem już na stałe tutaj, w Ciechanowie”.
Opowiadał także o swojej pracy za oceanem: „Pracowałem w najróżniejszych miejscach, ostatnio na Florydzie, wcześniej w Kalifornii i Teksasie. To właśnie w Teksasie trafiłem do niezwykłej instytucji Superconducting Super Collider, amerykańskiego odpowiednika zderzacza hadronów. To było jedno z najbardziej fascynujących doświadczeń zawodowych”.
W rozmowie odniósł się również do początków swojej pasji kolekcjonerskiej: „Jeszcze w Polsce interesowałem się literaturą, która nie zawsze była mile widziana przez ówczesną władzę. Te książki trzeba było zdobywać różnymi drogami i wtedy złapałem bakcyla kolekcjonera. Nauczyłem się, jak docierać do rzeczy wartościowych”.

dr inż. Janusz Zalewski
Jak zaznaczył, impulsem do działań na rzecz Muzeum Romantyzmu była jego ponowna obecność w kraju: „Kiedy zacząłem wracać do Polski, odkryłem piękno tego miejsca i pomyślałem, że mogę dołożyć swój mały wkład w rozwój muzeum i jego zbiorów”. Mówiąc o przekazywanych darach, podkreślił: „Dla muzeum to ważne wzbogacenie zbiorów, choć finansowo może wydawać się niewielkie. Natomiast dla jednego darczyńcy to spory wysiłek”.
Szczególne znaczenie przypisał także otrzymanej nagrodzie: „Ma ona dla mnie ogromne znaczenie, bo to coś wyjątkowego, kiedy lokalne środowisko docenia człowieka”. Nie ukrywał, że jego kolekcja wciąż nie jest kompletna: „Brakuje mi jeszcze kilku ważnych wydań tłumaczeń ‘Dziadów’. Przez najbliższy rok czy dwa będę starał się je zdobyć i wtedy przekażę całość do muzeum”. Jednocześnie zaznaczył swoją skuteczność jako kolekcjonera: „Po kilkudziesięciu latach wiem, że pewne rzeczy mogę zdobyć tylko ja. Jeśli ktoś czegoś potrzebuje, mogę pomóc, ale w pozyskiwaniu rzadkich tytułów jestem jednym z najbardziej skutecznych kolekcjonerów”. Wspomniał również o innych darowiznach, m.in. przekazanych wraz z braćmi do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego: „To były kilkusetletnie wydania dzieł Sarbiewskiego. Choć dziś są zdigitalizowane, książka trzymana w ręku to zupełnie inne doświadczenie niż oglądanie jej na ekranie”.
Na zakończenie opowiedział o swojej działalności pisarskiej: „Od wielu lat piszę eseje ‘Zdarzenia nad Zatoką San Francisco’, trochę w kontrze do Miłosza. Napisałem już ponad dwadzieścia tekstów, publikowanych m.in. w ‘Odrze’, a obecnie pracuję nad kolejnymi, poświęconymi mniej znanym przedstawicielom pokolenia beatników”.

Zwieńczeniem wydarzenia był koncert „Dwa głosy… Jedno serce”, który odbył się w Oranżerii Muzeum Romantyzmu. Na scenie wystąpili Maggie Tunkiewicz-Zakrzewska (sopran) oraz Maciej Klociński (tenor), przy akompaniamencie Krzysztofa Jaszczaka (fortepian) i z udziałem Przemysława Skałuby (klarnet, saksofon).
Artyści zaprezentowali zróżnicowany repertuar, łączący muzykę romantyczną z popularnymi utworami włoskimi i klasyką pieśni. Publiczność wysłuchała kolejno: „Nie ma czego trzeba” (sł. Bogdan Zaleski, muz. Fryderyk Chopin), „Śliczny chłopiec” (sł. Bogdan Zaleski, muz. Fryderyk Chopin), „Polna różyczka” (sł. Józef Grajtner, muz. Stanisław Moniuszko), „E mezzanotte” (sł. Alberto Testa, muz. Giulio Compare), „Torna a Surriento” (sł. Giambattista De Curtis, muz. Ernesto De Curtis), „Tarantella Napoletana” (muz. Luigi Ricci), „O sole mio” (sł. Giovanni Capurro, muz. Eduardo Di Capua), „Lasciatemi cantare” (sł. i muz. Toto Cutugno), „Criminal tango” (sł. Michele Galdieri, muz. Piero Trombetta), „Carnevale di Venezia” (muz. Almiro Giampieri), „Bella ciao” (melodia tradycyjna), „La Spagnola” (sł. Wincenty Rapacki, muz. Vincenzo Di Chiara), „Tango d’amore” (sł. Nina Pilichowska, muz. Domenico Modugno) oraz „Con te partirò” (sł. Lucio Quarantotto, muz. Francesco Sartori).
Do przebiegu uroczystości odniosła się dyrektor Muzeum Romantyzmu Monika Salamon-Miłoboszewska, podkreślając wieloletni charakter wydarzenia i jego znaczenie dla instytucji.
Jak zaznaczyła, „Tradycja oddawania hołdu Zygmuntowi Krasińskiemu i jego rodzinie ukształtowała się u nas przed laty. Czynimy to zawsze w dniu imienin Zygmunta oraz w rocznicę jego urodzin i śmierci, korzystając z uprzejmości księdza proboszcza tutejszej parafii”. Przypomniała także, że również tegoroczne obchody rozpoczęły się od symbolicznego gestu pamięci:
„Dziś oddaliśmy hołd Zygmuntowi Krasińskiemu, patriocie dla którego Bóg i religia były bardzo istotne w życiu i twórczości. Tym akcentem rozpoczęliśmy obchody imienin Zygmunta”. Kolejnym ważnym punktem było wręczenie nagrody: „Kolejny akcent to wręczenie corocznej Nagrody Zygmunta, przyznawanej za wybitny wkład w rozwój naszego muzeum. Tym razem laureatem został profesor Janusz Zalewski, który przekazał na rzecz muzeum liczne egzemplarze ‘Irydiona’ w różnych językach”.
Dyrektor zwróciła uwagę również na jego wystąpienie: „W wykładzie ‘Irydion a Dziady’ sam opowiedział o swoim dorobku, dziedzictwie i pasji do kolekcjonowania, która dla nas przerodziła się w bardzo ważne dary”. Podsumowując wydarzenie, wskazała na jego muzyczne zakończenie: „Po wręczeniu nagrody, jak co roku, wyruszyliśmy w muzyczną podróż od romantyzmu do czasów współczesnych śladami Zygmunta Krasińskiego. Tym razem były to Włochy”.
Jak dodała, koncert miał już swoją tradycję: „Ta podróż od lat odbywa się wspólnie z Maggie Tunkiewicz-Zakrzewską, która w tym roku zaprosiła do współpracy Macieja Klocińskiego i wspólnie przeprowadzili nas przez ten uwielbiany również przez Zygmunta Krasińskiego cel wielu podróży”.















