„W górach zatracony”. Światowej sławy baryton wystąpił w Opinogórze

W sobotę, 8 sierpnia 2026 roku, w Oranżerii Muzeum Romantyzmu w Opinogórze wystąpił Andrzej Filończyk – ceniony polski baryton, występujący na najważniejszych scenach operowych świata. Artyście przy fortepianie towarzyszyła Katarzyna Filończyk, a recital „W górach zatracony – wieczny romantyk” poprowadziła Joanna Racewicz.

Sobotni wieczór w opinogórskiej Oranżerii poświęcony został twórczości Mieczysława Karłowicza – jednego z najważniejszych przedstawicieli Młodej Polski. Jego pieśni zaprezentował Andrzej Filończyk, baryton, który w ostatnich latach z powodzeniem rozwija międzynarodową karierę i występuje na najbardziej prestiżowych scenach operowych. Artysta ma za sobą występy m.in. w Royal Opera House Covent Garden w Londynie, Operze Paryskiej, Teatro Real w Madrycie, Deutsche Oper Berlin, Operze Zuryskiej czy Bayerische Staatsoper w Monachium. W ostatnich sezonach zadebiutował również w Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

W Opinogórze publiczność mogła poznać go jednak w kameralnym repertuarze, recital „W górach zatracony – wieczny romantyk” poświęcono pieśniom Karłowicza, w których ważne miejsce zajmują natura, uczucia i refleksja nad ludzkim losem. Andrzejowi Filończykowi przy fortepianie towarzyszyła Katarzyna Filończyk, pianistka i kameralistka, absolwentka Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu.

Prowadzenia koncertu podjęła się natomiast Joanna Racewicz, dziennikarka radiowa i telewizyjna, autorka książek i doświadczona konferansjerka. Spotkanie z twórczością Karłowicza było jednym z wydarzeń tegorocznego festiwalu Mazovia Romantica.

Joanna Racewicz

Koncert rozpoczęła Joanna Racewicz, która zwróciła uwagę na szczególny charakter miejsca, w którym odbywało się wydarzenie. Są takie koncerty, proszę Państwa, są takie wieczory, po których zostaje w głowie melodia. Są też takie, które zabierają serce do dawno zapomnianej romantycznej tęsknoty. I jestem pewna, że ten wieczór i ten koncert w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze właśnie w takie miejsca Państwa zabierze – mówiła. Jak podkreśliła, trudno znaleźć w Polsce drugie miejsce, w którym romantyzm byłby czymś więcej niż tylko epoką w historii literatury i muzyki.

Joanna Nawrot-Maciejowska i Joanna Racewicz

Następnie głos zabrała dyrektor artystyczna festiwalu Mazovia Romantica Joanna Nawrot-Maciejowska. Wszystkich nas gromadzi tutaj romantyzm i miłość do muzyki. Tę miłość pragniemy Państwu zaszczepiać. To miejsce od dawna ją krzewi, a my trzy lata temu postanowiliśmy, że będziemy robić to jeszcze bardziej i z jeszcze większym rozmachem. Rozmach sięgnął sceny Metropolitan Opera – zaznaczyła, nawiązując do międzynarodowej kariery Andrzeja Filończyka.

Podziękowała również dyrektor Muzeum Romantyzmu Monice Salamon-Miłoboszewskiej oraz powitała zaproszonych gości i publiczność. Po oficjalnym otwarciu Joanna Racewicz przybliżyła program wieczoru i zapowiedziała występ artystów. To będzie wieczór pieśni Mieczysława Karłowicza i Stanisława Moniuszki. Dzieli ich pokolenie, ale łączy bardzo szczególna więź, bo obaj doskonale zdawali sobie sprawę, że pieśń nie zaczyna się od pierwszej nuty. Zaczyna się od pierwszego wersu, a dokładniej, od zakochania w słowie poety – mówiła.

Przedstawiając Andrzeja Filończyka, przypomniała o jego występach na najważniejszych scenach operowych Nowego Jorku, Paryża, Wiednia, Berlina, Madrytu i Barcelony. Szczególną uwagę zwróciła także na Katarzynę Filończyk, dla której opinogórski koncert oznaczał powrót do występów scenicznych po sześcioletniej przerwie.

Katarzyna Filończyk i Andrzej Filończyk

Repertuar sobotniego recitalu połączył twórczość Mieczysława Karłowicza i Stanisława Moniuszki. W pierwszej części wieczoru zabrzmiały pieśni Karłowicza do słów polskich poetów. Publiczność usłyszała m.in. „Po szerokim morzu”, „Śpi w blaskach nocy”, „Skąd pierwsze gwiazdy”, „Na spokojnym, ciemnym morzu”, „Zawód”, „Mów do mnie jeszcze”, „Nie płacz nade mną”, „Idzie na pola”, „Skąd pierwsze gwiazdy” oraz „Pamiętam ciche, jasne, złote dnie”. Następnie Andrzej Filończyk sięgnął po utwory Stanisława Moniuszki, wykonując pieśni „Kozak”, „Pielgrzym”, „Dwie zorze”, „Morel” i „Złota rybka”, a także „Znasz-li ten kraj” do słów Johanna Wolfganga von Goethego w przekładzie Adama Mickiewicza.

Program dopełniły trzy arie operowe Moniuszki: aria Miecznika „Kto z mych dziewek serce której…” ze „Strasznego dworu”, aria Janusza „Skąd tu przybyła, mimo mej woli” z „Halki” oraz aria Stanisława „Nakaż, niech ożywcze słonko” z opery „Verbum nobile”.

Katarzyna Filończyk

Na zakończenie koncertu na scenę zaproszeni zostali dyrektor artystyczna festiwalu Joanna Nawrot-Maciejowska oraz Piotr Maciejowski. Joanna Nawrot-Maciejowska zwróciła uwagę na szczególny wymiar wieczoru, występ w Opinogórze był dla Andrzeja i Katarzyny Filończyków pierwszym wspólnym recitalem po sześciu latach przerwy. Chyba już dzisiaj nic dodać nie można. Muzyka sama wyraziła to, co najważniejsze.

Pragnę jednak podkreślić jeden istotny fakt, nie ma przypadków. Jesteśmy w Muzeum Romantyzmu, więc jest romantycznie. Kasia z Andrzejem dokładnie sześć lat temu grali po raz ostatni razem. Spójrzcie Państwo, to nie przypadek, że znów, właśnie w Muzeum Romantyzmu, są razem na scenie – mówiła.

Do wyjątkowego charakteru recitalu nawiązała także Joanna Racewicz, podkreślając, że kameralna forma pieśni pozwoliła publiczności poznać Andrzeja Filończyka z innej strony niż podczas jego operowych występów. Opera daje kostium, orkiestra daje rozmach, scenografia daje złudzenie, daje iluzję. A pieśń właściwie odbiera wszystko i pokazuje artystę z jego charyzmą, z jego głosem, tak kompletnie sam na sam – podsumowała prowadząca.

Artykuł, zdjęcia: Ciech24.pl

Previous ArticleNext Article