Rząd zapewnia, że panuje nad sytuacją w ochronie zdrowia. Tymczasem mieszkańcy północnego Mazowsza każdego dnia przekonują się, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Najpierw zamknięto pododdział chirurgii dziecięcej w Ciechanowie, a najmłodszych pacjentów skierowano do Płocka. Po kilku tygodniach podobna sytuacja wydarzyła się również w Płocku. W praktyce oznacza to, że dla wielu dzieci z północnego Mazowsza jedynym miejscem uzyskania specjalistycznej pomocy chirurgicznej w nagłych przypadkach pozostaje Warszawa. To dłuższy transport, większy stres dla rodziców i przede wszystkim realne zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego najmłodszych pacjentów.
To jednak nie koniec problemów. W Jednorożcu ograniczono funkcjonowanie zespołu ratownictwa medycznego, tłumacząc tę decyzję oszczędnością około 1,5 miliona złotych rocznie. W praktyce oznacza to osłabienie zabezpieczenia znacznej części północnego Mazowsza na wypadek nagłych zdarzeń. W ratownictwie medycznym każda minuta może decydować o ludzkim życiu, dlatego bezpieczeństwo mieszkańców nie powinno być podporządkowywane krótkoterminowym oszczędnościom.
Jednocześnie szpitale powiatowe znajdują się w coraz trudniejszej sytuacji finansowej. Procedury medyczne od lat są niedoszacowane, a wyceny Narodowego Funduszu Zdrowia nie pokrywają rzeczywistych kosztów leczenia. Każde wykonane świadczenie bardzo często oznacza dla szpitala stratę, którą trzeba pokrywać z kredytów i narastającego zadłużenia. Dyrektorzy placówek stają dziś przed dramatycznym wyborem – ograniczać działalność albo pogłębiać długi, których w przyszłości nie będą w stanie spłacić.
Problem nie polega jednak wyłącznie na zbyt niskim finansowaniu, ale również na wadliwym sposobie wyceny świadczeń. Dzisiaj relatywnie dobrą sytuację finansową mają przede wszystkim te szpitale, które wyspecjalizowały się w wysoko wycenianych procedurach, takich jak ortopedia. Przyjmują one pacjentów z całej Polski i dzięki temu są w stanie bilansować swoją działalność.

Krzysztof Bieńkowski – Senator RP
Szpitale powiatowe pełnią jednak zupełnie inną rolę. To one zabezpieczają codzienne potrzeby zdrowotne mieszkańców – prowadzą oddziały internistyczne, pediatryczne, chirurgiczne, ginekologiczno-położnicze, izby przyjęć i zapewniają podstawowe bezpieczeństwo zdrowotne lokalnych społeczności. Niestety właśnie te świadczenia są najbardziej niedoszacowane. Oznacza to, że szpital, który rzetelnie realizuje swoją misję wobec mieszkańców, z każdym kolejnym pacjentem często powiększa swoje straty.
Powstał więc niebezpieczny paradoks. Opłaca się wykonywać wysoko wyceniane, specjalistyczne procedury dla pacjentów z całego kraju, natomiast nie opłaca się zapewniać mieszkańcom podstawowej opieki medycznej blisko miejsca zamieszkania. Państwo premiuje więc działalność, która poprawia wyniki finansowe wybranych placówek, jednocześnie nie zapewniając odpowiednich środków tym szpitalom, które każdego dnia odpowiadają za bezpieczeństwo zdrowotne swoich mieszkańców.
Skutki takiej polityki są już widoczne. Zamykane są kolejne oddziały, ograniczane jest ratownictwo medyczne, a szpitale powiatowe walczą o przetrwanie. Dostęp do opieki zdrowotnej na północnym Mazowszu systematycznie się pogarsza. Mieszkańcy mają coraz większe obawy, czy w sytuacji zagrożenia życia pomoc dotrze na czas i czy ich dzieci będą mogły otrzymać specjalistyczne leczenie w rozsądnej odległości od miejsca zamieszkania.
Nie ograniczam się jednak do wskazywania problemów i ich krytykowania. Od wielu miesięcy aktywnie zabiegam o poprawę sytuacji, prowadząc rozmowy z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia oraz kierując kolejne interwencje, wnioski i propozycje konkretnych rozwiązań. Wielokrotnie przedstawiałem pomysły dotyczące zmian w finansowaniu szpitali powiatowych, poprawy wyceny świadczeń, utrzymania kluczowych oddziałów oraz wzmocnienia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców północnego Mazowsza. Składam kolejne pisma, zadaję pytania i proponuję rozwiązania, które mogłyby zostać wdrożone stosunkowo szybko. Niestety, mimo licznych apeli i merytorycznych propozycji, nie znajduje to odzwierciedlenia w działaniach Ministerstwa Zdrowia. Tymczasem każdy kolejny miesiąc zwłoki oznacza pogarszającą się sytuację pacjentów i coraz większe problemy szpitali.
Jeżeli państwo nie zmieni sposobu finansowania ochrony zdrowia i nie zapewni realnej wyceny świadczeń wykonywanych przez szpitale powiatowe, kolejne placówki będą pogłębiały zadłużenie, ograniczały swoją działalność lub zamykały następne oddziały. Ochrona zdrowia nie może być oceniana wyłącznie przez pryzmat bilansu finansowego. Jej podstawowym celem jest zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa i równego dostępu do leczenia, niezależnie od miejsca zamieszkania. Dziś mieszkańcy północnego Mazowsza oczekują już nie kolejnych deklaracji, lecz konkretnych decyzji, które zatrzymają postępującą degradację publicznej ochrony zdrowia.
Wypowiedź z dnia: 23.07.2026 r.

