116. rocznica powstania szkoły rolniczej w Sokołówku

W piątek, 14 listopada 2025 roku, przy pomniku w Sokołówku spotkali się mieszkańcy, samorządowcy, przedstawiciele lokalnych szkół i Stowarzyszenia „Sokołówek”, aby uczcić 116. rocznicę powstania Szkoły Rolniczej w Sokołówku.

Pod pomnikiem upamiętniającym powstanie szkoły złożono kwiaty, a w uroczystości uczestniczyły poczty sztandarowe ze Szkoły Podstawowej im. 11 Pułku Ułanów Legionowych w Gumowie, Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. A. Świętochowskiego w Gołotczyźnie oraz Zespołu Szkół nr 2 im. Adama Mickiewicza w Ciechanowie. Wspólnie z mieszkańcami Sokołówka i Gminy Ciechanów oddali hołd ludziom, którzy ponad wiek temu doprowadzili do powstania jednej z najważniejszych placówek oświatowych regionu.

Maria Klonowska, prezes Stowarzyszenia „Sokołówek” im. Tomasza Klonowskiego

Przypomniała znaczenie tego miejsca: „Spotkaliśmy się z okazji 116. rocznicy powstania szkoły rolniczej w Sokołówku. Szkoła powstała dzięki Franciszkowi Rajkowskiemu oraz Tomaszowi Klonowskiemu, właścicielowi majątku Sokołówek, który przekazał cały swój majątek ziemski i nie tylko, na rzecz oświaty rolniczej.

Byli to ludzie, którzy w tamtych trudnych dla Polski czasach, w okresie zaborów, zrobili to, czego nasz kraj najbardziej potrzebował. Zainwestowali w najbiedniejszą, najliczniejszą i najbardziej zaniedbaną grupę społeczną, jaką było chłopstwo, chcąc rozbudzić w nim świadomość narodową. Była ona niezbędna, aby chłopi aktywnie wsparli walkę o niepodległość Polski, czego wcześniej w poprzednich powstaniach nie czynili”.

Stefan PawłowskiWójt Gminy Ciechanów

Do zgromadzonych przed pomnikiem uczestników uroczystości, zwrócił się Wójt Gminy Ciechanów Stefan Pawłowski, który zwrócił uwagę na historyczny wymiar obiektu: „Dzięki Stowarzyszeniu ‘Sokołówek’ i pani Marii Klonowskiej zainteresowałem się tym obiektem jako miejscem, które naprawdę zasługuje na odtworzenie. Sokołówek to nie tylko historia lokalna, to historia Polski.

Trzy dni temu obchodziliśmy kolejną rocznicę odzyskania niepodległości. Wspominamy wtedy wielkich ojców założycieli: Witosa, Piłsudskiego, Dmowskiego, Daszyńskiego, Korfantego i Paderewskiego. Ale prawda jest taka, że niepodległość była wysiłkiem milionów zwykłych Polaków, także tych z małych wsi, takich jak Sokołówek”.

Wójt przypomniał również rolę wcześniejszych pokoleń: „Bez powstania listopadowego, bez styczniowego, bez powstań chłopskich, bez Wiosny Ludów – pamięć o wolnej Polsce nie przetrwałaby 123 lat niewoli. Ona przetrwała właśnie w takich miejscach jak to. Przetrwała dzięki ludziom, którzy tu są przedstawieni na tablicy, dzięki pozytywistom, działaczom społecznym, nauczycielom i społecznikom. To oni podtrzymywali ducha narodowego, kiedy nie było państwa”.

Stefan Pawłowski mówił też o współczesnym zobowiązaniu wobec historii: „Myślę, że jesteśmy winni tym ludziom nie tylko pamięć. Jesteśmy zobowiązani, by to miejsce odtworzyć. Robimy wszystko, aby tak się stało. Dokumentacja powstaje, a ja wierzę, że już w najbliższych miesiącach uda nam się rozpocząć starania o środki finansowe. Chcemy, aby tu powstał obiekt, który będzie żywą historią, nie pomnikiem, ale miejscem spotkań, edukacji i dumy mieszkańców”.

Podkreślił również znaczenie obecności młodzieży: „Bardzo się cieszę, że dzisiaj są tu poczty sztandarowe. To dla mnie naprawdę ważne, że młodzi ludzie – uczniowie naszych szkół – widzą, jak ważne było to miejsce. To od nich zależy, czy ta historia przetrwa. Mam nadzieję, że za rok, a jeśli nie – to za dwa lata, spotkamy się tutaj już przy zarysach odtworzonego parku i Uniwersytetu Ludowego. I że będzie to dowód na to, że potrafimy dbać o miejsca, które są fundamentem naszej tożsamości”.

Wioletta Tobolska – sołtys wsi Sokołówek, Gmina Ciechanów

Po wystąpieniu wójta głos zabrała mieszkanka Sokołówka – Wioletta Tobolska, która w imieniu lokalnej społeczności podziękowała za podjęte działania: „Chciałam bardzo podziękować za ogromne zaangażowanie, zarówno pani Marii ze Stowarzyszenia, jak i panu wójtowi. Od kiedy pan wójt objął urząd, naprawdę czujemy, że żyjemy w miejscowości, o którą ktoś dba. My, mieszkańcy, jesteśmy dumni, że Sokołówek znów żyje swoją historią”.

Najważniejsze informacje na temat historii szkoły:

15 listopada 1909 roku, dokładnie 116 lat temu, w Sokołówku otwarto szkołę, która nie miała nic wspólnego z dzisiejszym wyobrażeniem placówki rolniczej. Była ucieleśnieniem pozytywistycznej idei „pracy u podstaw” – programu odbudowy Polski przez oświatę najuboższych warstw społeczeństwa. To właśnie te słowa, wypowiedziane na otwarciu szkoły przez działacza ludowego Maksymiliana Malinowskiego, stały się prorocze: „DZIŚ OTWARTA POLSKA SZKOŁA, JUTRO WOLNA POLSKA BĘDZIE”. Jedno i drugie nastąpiło w miesiącu listopadzie.

Szkoła powstała dzięki testamentowi Tomasza Klonowskiego, ziemianina urodzonego w 1850 roku w Kownatach Wojnowych. Klonowski, który w młodości podróżował do Rosji carskiej, gdzie zarobił środki na kupno majątku Sokołówko w 1874 roku, był człowiekiem o pozytywistycznych poglądach. Dostrzegał nędzę i ciemnotę chłopów, upatrując szansę na zmiany przez oświatę. Jako bezdzietne małżeństwo z Marią z Dramińskich, postanowili zapisać cały majątek na rzecz przyszłej szkoły.

W testamencie z 1899 roku Klonowski zapisał: „majątek ziemski Sokołówko (…) zapisuję na własność przyszłej szkole rolniczej w Sokołówku, niższej, dla młodzieży pochodzenia polskiego, wyznania rzymsko-katolickiego, z warunkiem (…) aby ta szkoła w Sokołówku istniała wiecznemi czasy…”

Realizacji tego testamentu podjął się dr Franciszek Rajkowski, który doprowadził do otwarcia placówki pod rosyjską nazwą „Sielsko-Choziajstwiennaja Fierma im. T. Klonowskogo”, ale z językiem polskim na zajęciach praktycznych. Ewenementem było to, że szkoła była praktycznie bezpłatna, pobierano tylko niewielkie czesne na wyżywienie i mieszkanie, co czyniło ją dostępną dla szerokiej rzeszy chłopskiej.

Program nauczania miał cztery główne cele: rozbudzić świadomość narodową i patriotyzm, przygotować do uczestnictwa w życiu społecznym, dać podstawy ogólnego wykształcenia oraz przygotować do zawodu rolnika. Wykładowców dobierano starannie, prowadzili zajęcia ludzie o wysokich kwalifikacjach i postawie patriotycznej, wśród nich Stanisław Wojciechowski – późniejszy prezydent RP, Aleksander Świętochowski, Stefania Sempołowska czy Ludwik Krzywicki.

Do wybuchu I wojny światowej szkołę ukończyło 200 słuchaczy. Wielu z nich wstąpiło później do POW, legionów i ochotników z 1920 roku. Ci, którzy wracali na wieś, byli nazywani „zaczynem postępu”, zakładali kółka rolnicze, spółdzielnie mleczarskie, wyróżniali się wyższym poziomem gospodarowania i ogromnym uspołecznieniem.

W okresie międzywojennym Sokołówek stał się centrum kształcenia rolniczego o zasięgu krajowym. W głównym budynku znalazły siedzibę Uniwersytet Ludowy dla dziewcząt, Seminarium dla Nauczycielek Szkół Rolniczych, kursy męskie i przedszkole. Z Sokołówka wyszło wielu wybitnych działaczy m.in.,: Stanisław Kielak, vice marszałek Sejmu, Piotr Sobczyk, prezes Zjednoczonych Izb Rolniczych czy poeta chłopski Kajetan Sawczuk.

Prezydent Ignacy Mościcki, który odwiedził Sokołówek w 1930 roku, nazwał go: „Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego Ziemi Ciechanowskiej, jako że żadna inna nie dorównuje jej rozmachem, wielkością wykładanych przedmiotów i swoim zasięgiem oddziaływania”.

Kres istnienia placówki położyła II wojna światowa. Niemcy zajęli Sokołówek, tworząc bazę Luftwaffe i lotnisko. Opuszczając to miejsce, hitlerowcy wysadzili wszystko w powietrze. Dwór Klonowskich spłonął w 1945 roku. Szkoły nigdy nie reaktywowano, mimo wysiłków Reginy Zienkiewiczowej, córki Franciszka Rajkowskiego.

Dziś po tej wspaniałej placówce pozostał tylko Park Podworski i obelisk – świadkowie czasów, kiedy w Sokołówku kształtowano przyszłość niepodległej Polski.

 

Tekst, zdjęcia: Ciech24.pl

Previous ArticleNext Article