Obchody 45-lecia NSZZ „Solidarność” Oddział Ciechanów – Pułtusk

W sobotę, 23 sierpnia 2025 roku, w kościele św. Tekli w Ciechanowie odbyły się obchody 45-lecia NSZZ „Solidarność” Oddział Ciechanów – Pułtusk. Do świątyni przybył peregrynujący obraz Matki Bożej Robotników i Solidarności, a na głównym ołtarzu wystawiono relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Po części modlitewnej uczestnicy przenieśli się do Domu Parafialnego „Katolik”. Wręczono tam okolicznościowe statuetki, odbył się recital Wojtka Gęsickiego, a na zakończenie przygotowano poczęstunek.

W trakcie Mszy Świętej proboszcz parafii św. Tekli, ks. Grzegorz Bednarczyk, uroczyście powitał peregrynujący obraz Matki Bożej Robotników i Solidarności. Eucharystię sprawował w ornacie z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej oraz słowami „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Kapłan zwrócił się do Maryi: „Matko i Królowo, Matko Robotników i Solidarności, ziemia ciechanowska i jej mieszkańcy witają Ciebie z wielką radością, z sercami pełnymi wiary i chrześcijańskiej nadziei”. Nawiązał do duchowego przesłania płynącego z wizerunku: „Twoja matczyna twarz, naznaczona cierpieniem, przypomina nam o drodze, jaką naród polski przeszedł w walce o wolność i poszanowanie godności człowieka”.

W dalszych słowach ks. Bednarczyk dziękował za świadectwo bł. ks. Jerzego Popiełuszki: „Dziękujemy Ci za duszpasterską posługę błogosławionego księdza Jerzego, patrona Solidarności, który uczył nas, jak zwyciężać z różańcem w dłoni. Jego życie pokazuje, że autentycznie przeżywana wiara rodzi troskę o drugiego człowieka”.

Proboszcz prosił Maryję o opiekę nad wspólnotą i całym narodem: „Maryjo, nawiedzając nasze świątynie, nawiedzasz także nasze rodziny i miejsca pracy. Zapraszamy Cię do naszych domów i do naszych serc, abyś zawsze wskazywała nam na Zbawiciela”. W modlitwie zawarł także prośbę o siłę w codziennych zmaganiach: „Wlej w nasze serca szczery patriotyzm i umiłowanie życia w prawdzie. Wspieraj nas w staraniach o jedność i zgodę, abyśmy – tak jak w początkach Solidarności – stanowili jedno”.

Na zakończenie dodał: „Matko Boża Robotników i Solidarności, Tobie powierzamy nasze rodziny, dzieci i młodzież. Prosimy, abyś prowadziła nas drogą wiary i zachowała w miłości do Boga i Ojczyzny”.

Po powitaniu obrazu odczytano jego rys historyczny, przypominając, że szczególnym wymiarem maryjnej religijności ludzi związanych z „Solidarnością” były pielgrzymki do sanktuariów maryjnych. W 1983 roku bł. ks. Jerzy Popiełuszko zainicjował Ogólnopolskie Pielgrzymki Ludzi Pracy, które zintegrowały dotychczasowe inicjatywy i w kolejnych latach stały się prawdziwym świętem środowisk związkowych. Z pielgrzymkami tymi nierozerwalnie związana jest historia obrazu Matki Bożej Solidarności.

W 1984 roku podlaski malarz Artur Chaciej namalował obraz Matki Bożej Robotników. Wizerunek Czarnej Madonny umieszczony został na tle biało-czerwonej flagi, przypominającej o zrywach robotniczych z lat: Poznań ’56, Gdańsk ’70, Radom ’76, Gdańsk ’80 oraz o dramatycznym dniu 13 grudnia 1981 roku. Obraz powstał z inicjatywy Stanisława Marczuka, przewodniczącego podziemnego Zarządu Regionu w Białymstoku, i wykonano go w trzech kopiach różnej wielkości. Najmniejszy otrzymał bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który nazwał go Matką Bożą Solidarności. Drugi trafił do parafii św. Brygidy w Gdańsku, a największy – podczas II Pielgrzymki Ludzi Pracy w 1984 roku – przekazano na Jasną Górę jako symbol spotkań ludzi pracy u stóp Matki Bożej. Aby uchronić go przed represjami ze strony SB, przewieziono go ukrytego pod wizerunkiem świętego.

Przez kilka lat przechowywano go na Jasnej Górze, a następnie towarzyszył kolejnym Pielgrzymkom Ludzi Pracy. Od 2014 roku obraz wraz z relikwiami bł. ks. Jerzego Popiełuszki i miniaturą krzyża z Nowej Huty peregrynuje po Polsce, pełniąc rolę formacyjną. Krzyż Nowohucki, będący repliką krzyża postawionego w 1957 roku przez mieszkańców Nowej Huty w miejscu planowanego kościoła, przypomina o oporze wobec prób usuwania znaków wiary przez władze komunistyczne i jest dziś symbolem walki z religią i z Bogiem w czasach PRL.

Po odczytaniu rysu historycznego obrazu głos zabrał ks. Grzegorz Bednarczyk, nawiązując do słów św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. „Jezus Chrystus przyszedł po raz pierwszy na świat przez Najświętszą Maryję Pannę i także przez Nią ma przyjść na świat po raz drugi, by na nim panować” – przypomniał.

Proboszcz wyraził wdzięczność za możliwość przeżywania peregrynacji właśnie w „klasztorku”, najstarszej świątyni w Ciechanowie i jednej z najstarszych w diecezji, w roku obchodów jej 950-lecia. „Możemy gościć Tę, która jest naszą Królową, która wypełniła w najlepszy z możliwych sposobów wolę Pana Boga i która została nam dana, aby pomagać nam w drodze do Boga” – mówił.

Ks. Bednarczyk podkreślił, że obecność obrazu Matki Bożej wraz z relikwiami bł. ks. Jerzego Popiełuszki i krzyżem nowohuckim to wyjątkowy czas dla wspólnoty parafialnej. „Dziś Maryja jest obecna pośród nas i będzie obecna w tej świątyni przez cały najbliższy tydzień. Za Jej przyczyną i za wstawiennictwem błogosławionego księdza Jerzego będziemy mogli zanosić do Boga nasze modlitwy za Ojczyznę, aby rozwijała się w wolności i dobrobycie, a rządzącym nie brakowało mądrości, by opierali swe decyzje na zasadach Bożych” – podkreślił.

Ksiądz proboszcz powierzył również Maryi wiernych z parafii i całego regionu. „Chcemy powierzać Ciechanów i okolice, nasze rodziny, dzieci i młodzież. Niech Maryja pokazuje nam, jak należy żyć, by służyć na chwałę Boga i dla dobra drugiego człowieka” – dodał.

W kazaniu ks. Grzegorz Bednarczyk zwrócił uwagę, że obecność obrazu Matki Bożej Robotników i Solidarności w Ciechanowie to wyjątkowy czas łaski i refleksji. „Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam słowa: oto syn Twój, oto Matka Twoja. To Maryja ma za zadanie opiekować się nami i wskazywać nam drogę. Od wieków Polacy wypraszają przed Jej tronem to, co najbardziej potrzebne – dla siebie, dla rodzin, dla Ojczyzny” – podkreślił.

Proboszcz wskazał, że Maryja całym swoim życiem była wierna Bożemu słowu. „Słowo Boże Maryja przyjmowała, rozważała w swoim sercu, starała się je zachować, a przede wszystkim żyła nim. To jest pierwsza lekcja dla nas – nie wystarczy mówić: Bóg jest dla mnie ważny. Trzeba żyć Jego słowem, inaczej pozostaje to pustą deklaracją” – mówił.

Kapłan odwołał się również do cierpienia bł. ks. Jerzego Popiełuszki, którego relikwie znalazły się na ołtarzu w „klasztorku”. „Znamy jego słowa: zło dobrem zwyciężaj. Ale czy my bylibyśmy gotowi wybrać Boga nawet za cenę życia? On swoim męczeństwem pokazał nam, kto naprawdę jest najważniejszy. Pomimo prześladowań i inwigilacji nie dał się złamać, bo głosił Ewangelię i żył nią do końca” – przypomniał.

Kończąc homilię, ks. Bednarczyk zwrócił się do wiernych z wezwaniem: „Mam nadzieję, że nasza ziemia ciechanowska gorliwie otworzy serca na ten święty czas. Przyjęcie obrazu Matki Bożej i obecność błogosławionego księdza Jerzego w jego relikwiach powinny przynieść dobre owoce – owoce naszego życia prowadzącego do świętości, do Boga i do zbawienia”.

Na zakończenie Mszy Świętej ks. Grzegorz Bednarczyk przypomniał o jubileuszu „Solidarności” i jej duchowym przesłaniu. „To już 45 lat walki o pokój, wolność i opieranie się na zasadach Bożych – zasadach, które jako jedyne są słuszne, właściwe i uszlachetniają człowieka” – podkreślił. Dziękował wszystkim za obecność i możliwość wspólnego przeżywania uroczystości w ciechanowskim „klasztorku”. „To dla nas ogromne wyróżnienie, że właśnie tu Maryja przez cały najbliższy tydzień będzie nas uczyć, jak iść drogą do Jezusa Chrystusa” – mówił.

Kapłan nawiązał także do historii Kościoła i obecności Maryi w dziejach zbawienia. „Czterdzieści pięć lat to dużo, sześćset lat to jeszcze więcej, a dwa tysiące lat od krzyża to czas, kiedy Maryja nieustannie ma nas w swojej opiece i prowadzi nas do zbawienia. Nasza obecność tutaj to stanięcie pod krzyżem i usłyszenie słów: oto Matka twoja. Oddajmy Jej swoje życie i stańmy się na nowo Jej dziećmi, rzucającymi się w ramiona Matki” – apelował.

Proboszcz zwrócił też uwagę na męczeństwo bł. ks. Jerzego Popiełuszki, którego relikwie pierwszego stopnia wystawiono w świątyni. „On pokazuje, że męczennicy to nie tylko czasy sprzed dwóch tysięcy lat czy sprzed tysiąca lat. Są także dziś, w naszych czasach, ci, którzy ponad własne życie wybierają Boga. To jest najdoskonalsza droga do zbawienia” – zaznaczył.

Na zakończenie zachęcił wiernych do modlitwy i korzystania z obecności obrazu i relikwii w kolejnych dniach. „Wykorzystajmy ten najbliższy tydzień na spotkanie z Maryją i błogosławionym księdzem Jerzym. Niech to będzie czas prywatnej rozmowy, modlitwy i zawierzenia, byśmy umocnieni mogli kroczyć drogą do Boga” – dodał.

Podczas Mszy Św. poczty sztandarowe z wizerunkiem ks. Jerzego Popiełuszki wystawili członkowie NSZZ Solidarność z terenów Ciechanów i Pułtusk.

Po zakończonej Mszy Świętej uczestnicy uroczystości przenieśli się do sali konferencyjnej Domu Parafialnego „Katolik”, gdzie odbyła się dalsza część spotkania. Uroczystość poprowadził przewodniczący Rady Oddziału Ciechanów–Pułtusk Zbigniew Baranowski. Na początku powitał zgromadzonych gości – przedstawicieli władz regionu, samorządów, organizacji społecznych i zakładowych oraz wszystkich przybyłych związkowców i sympatyków. Podkreślił znaczenie obecności delegacji z różnych części Mazowsza oraz rolę wspólnoty, jaką tworzy „Solidarność” niezależnie od miejsca czy branży.

Następnie zapowiedział uroczystość wręczenia statuetek zasłużonym działaczom. Przypomniał, że podobne wyróżnienia przyznawane są także w Warszawie, a sześciu członków oddziału Ciechanów–Pułtusk otrzyma je w tym roku.

Odznaczonych zostało 21 osób. Statuetkę ufundowaną przez Oddział Ciechanów–Pułtusk otrzymali: Barbara Rogalska, Wojciech Jagodziński, Waldemar Nicman, Andrzej Czyżewski, Edward Jarzębowski, Andrzej Grzeszczak, Jerzy Racki, Bogumiła Sobecka, Beata Tymkowska, Marta Skowrońska, Maria Kowalska, Katarzyna Polak, Krystyna Mirończuk, Bogdan Milewski, Krzysztof Rylski, Jerzy Olszewski, Henryk Korniszewski, Janusz Suchocki, Agnieszka Ozdarska, Piotr Kurowski, Jolanta Siejbik.

Na zakończenie uroczystości Marta i Wojtek Gęsicki wykonali utwory patriotyczne.

Waldemar Nicman z otrzymaną statuetką 45 lat Solidarności

W wywiadzie udzielonym po uroczystościach Waldemar Nicman, były przewodniczący oddziału NSZZ „Solidarność” w Ciechanowie, szeroko wspominał swoje doświadczenia z czasów PRL i pierwszych lat wolnej Polski. Jego relacja pełna była goryczy, ale i dumy z tego, że mimo trudności nigdy nie zrezygnował z przekonań. „Za komuny dwa razy straciłem pracę, ale w wolnej Polsce aż cztery razy. Paradoksalnie, w III RP byłem częściej pozbawiany zajęcia niż w PRL” – podkreślał.

Opowiadał o najtrudniejszych momentach, kiedy nie tylko brakowało środków do życia, ale i groziła mu utrata dachu nad głową. „Byłem zadłużony, miałem sprawę o eksmisję. Wydawało mi się, że już nic się nie da zrobić. Wtedy pomogli mi lekarze i prawnicy, wygrywałem sprawy w sądzie mimo oporu SB. Trafiałem na dobrych ludzi i dzięki temu przetrwałem. Ale miałem też trzy lata, kiedy było mi wszystko jedno i zacząłem pić” – wyznał.

Nicman nie ukrywał, że cena za działalność związkową była bardzo wysoka także w sferze prywatnej. „Moje dzieci powiedziały mi kiedyś: nawet na rower się nie dorobiłeś. Oni zrobili interesy, a ja całe życie poświęciłem związkowi. To boli, ale nigdy nie chciałem z siebie robić ani bohatera, ani męczennika. Żyłem tak, jak umiałem” – mówił.

Wspominał też realia działania „Solidarności” w latach 80. i 90. „W moim zarządzie na dziewięć osób cztery okazały się tajnymi współpracownikami. Człowiek nie wiedział, komu ufać. A jednak trzeba było działać, kolportować pisma z drugiego obiegu, spotykać się, organizować. Byłem pod obserwacją, ale nigdy mnie nie złapali. To był skok do basenu bez wody, ale wiedziałem, że trzeba to robić” – mówił.

W rozmowie wrócił także do swoich doświadczeń z wojska, które – jak przyznał – były twardą szkołą życia. „W Ludowym Wojsku Polskim spędziłem trzy lata, z czego 183 dni w aresztach. Trafiłem nawet do karnej kompanii, gdzie 90% żołnierzy było po wyrokach. To była szkoła przetrwania. Dzięki temu później nie bałem się już tak bardzo SB” – wspominał.

Mówił również o absurdach tamtego systemu i o tym, jak wyglądała codzienność ludzi walczących o wolność.  „Pamiętam zebrania, które trwały do trzeciej w nocy, kłótnie, pomówienia, a z boku bezpieka tylko zacierała ręce. To nie był żaden karnawał Solidarności, jak dziś się czasem mówi. To była ciężka walka i ciągłe ryzyko” – zaznaczył.

Komentarz Redakcji:

Pisząc artykuł ciężko jest pominąć istotny fakt który miał miejsce na terenie ówczesnego Województwa Ciechanowskiego (1975 – 1988 r.), jak Solidarność na terenie Północnego Mazowsza była zwalczana przez Władze Komunistyczne. Historia zatoczyła koło i uroczystość odbyła się w kościele Św. Tekli w Ciechanowie o godz. 18.00 w dniu 23.08.2025 r.

Mury parafialnej świątyni kryją też inne mroczne strony czasów ciechanowskiej „Solidarności”. Na terenie parafii działał ksiądz o pseudonimie „Roman” który współpracował z Urzędem Bezpieczeństwa Władzy Komunistycznej. TW (Tajny Współpracownik) aktywny był w latach: 1973 – 1989 r. jak dowiadujemy się z dokumentów:

Dostarczał informacji na temat osób i inicjatyw podejmowanych przez grupę osób świeckich działających w ramach prowadzonego przez niego duszpasterstwa ogólnego. Ksiądz informował SB (Służba Bezpieczeństwa) o członkach grupy inteligencji, którzy wywodzili się z byłej „Solidarności” i pozostawali w zainteresowaniu aparatu bezpieczeństwa z uwagi na wcześniejszą działalność antysystemową”.

Przekazywał także relacje z comiesięcznych spotkań, na które do Ciechanowa zapraszani byli uznani ludzie nauki i kultury. Przy pomocy księdza TW. „Roman” starano się ustalić, czy charakter tych spotkań jest wyłącznie religijny, czy też treści przekazywane przez prelegentów noszą znamiona polityczne i nacechowane są poglądami sprzecznymi z ustrojem PRL – dokument AIPN, IPN BU 01329/729”.

Z dokumentów dowiadujemy się, że TW. „Roman” miał hamować zainteresowania środowisk inteligencji ciechanowskiej, które już w 1985 roku chciały powołać Klub Inteligencji Katolickiej (KIK).

„W związku z tym, że grupa inteligencji katolickiej nie miała poparcia Kurii Biskupiej i miejscowego kleru w idei zakładania Klub Inteligencji Katolickiej (KIK), postanowiła 20 marca 1989 roku powołać Katolickie Stowarzyszenie „Politicus” –  dokument IPN BU 01329/759.

„Dzień po odbyciu zebrania założycielskiego „Politicusa”, ksiądz TW. „Roman” informował SB: 16 kwietnia 1989 roku w sali katechetycznej parafii pw. św. Tekli – siedzibie Katolickiego Stowarzyszenia „Politicus” – odbyło się „zebranie sił niezależnych” z terenu województwa ciechanowskiego. Podczas spotkania powołano Komitet Obywatelski województwa ciechanowskiego przy Lechu Wałęsie oraz wybrano kandydatów na posłów i senatora” – dokument AIPN, IPN BU 01329/729.

Uroczystość 45-lecia NSZZ „Solidarność” – Ciechanów 23.08.2025 r.

Tekst, wywiad, zdjęcia: Ciech24.pl

Źródło informacji o TW „Roman” – MERITUM TOM IX autor Krzysztof Andrzej Kierski.

Previous ArticleNext Article