Zuzanna Morawska – literatka z Sokołówka

Niedawno obchodzony Dzień Kobiet jest okazją aby przypomnieć sylwetki kobiet, które w trudnych dla Polski czasach, jakim był czas zaborów walczyły o zachowanie polskości w narodzie polskim, poprzez oświatę, kulturę, trudne i niebezpieczne zadania. Należą do nich związane z Ziemią Ciechanowską Zuzanna Morawska, Regina Rajkowska – Zienkiewiczowa oraz Jadwiga Dziubińska.

Zuzanna Morawska urodzona w Sokołówku, to wybitna osobowość na Mazowszu przełomu XIX i XX wieku, która zawsze pozostawała w cieniu literackich i pozytywistycznych osobistości tamtego okresu.

 

W roku 2020 w 180. rocznicę urodzin warto przypomnieć mało obecnie znaną biografię pisarki i działaczki społecznej o wielkim sercu i umyśle, której twórczość wywarła wielki wpływ na rozwój młodego pokolenia ówczesnej epoki.

 

Urodziła się 11 sierpnia 1840r w rodzinnym majątku Sokołówko pod Ciechanowem, należącym do rodziny Młockich z której wywodziła się jej babka po kądzieli.

 

Na chrzcie otrzymała imiona: Zuzanna, Pelagia, Alfonsa, Anna. Ostatnie z imion – Anna – wykorzystywała we wczesnej twórczości literackiej jako pseudonim podpisując się „Anna M”.

 

Ojciec Zuzanny – Franciszek Morawski, podchorąży z 1830 roku, emisariusz Rządu Narodowego, wywodził się ze starej szlacheckiej rodziny herbu Dąbrowa, z patriotycznymi tradycjami zaangażowanej w sprawy niepodległościowe Ojczyzny.

Zuzanna Morawska

Ze względu na obowiązki służbowe (był pisarzem komory celnej w Pepłówku koło Mławy) nie był obecny przy narodzinach jedynaczki jak również podczas chrztu 24 października (5 listopada) 1840 roku.

 

Nie uczestniczył również w Jej wychowaniu, będąc zajętym pełnieniem służby urzędniczej i często z tego powodu w kraju nieobecnym, a w 1848 r. za udział w ruchach niepodległościowych na Mazowszu (został schwytany z bronią w ręku przez Prusaków na granicy zaborów i oddany w ręce Rosjan) został skazany na długoletnią zsyłkę w głąb Rosji do Orenburga.

 

Po powrocie zastał dorastającą córkę Zuzannę wychowywaną przez dwie babki, zrujnowany majątek i konflikty rodzinne na tle finansowym.

Matka Zuzanny Morawskiej, Franciszka z Ładów Morawska, wkrótce po urodzeniu córki Zuzanny, zmarła w wieku 27 lat. Zuzanna trafiła pod opiekę dwóch babci.

Dzieciństwo, które spędziła Zuzanna Morawska w Sokołówku a od 7 roku życia w Mławie, mimo braku rodziców było najszczęśliwszym okresem w jej życiu.

 

W swojej autobiografii napisała: ,,dzieciństwo miałam sielskie, anielskie.”Wychowana była w dostatku, doznała wiele uczucia miłości ze strony obu babć, była strojona i pieszczona, szybko stała się ulubienicą domowników, służby i licznych gości odwiedzających stary, skromny dwór w Sokołówku.

 

Wcześnie rozpoczęła swą edukację, na którą w dzieciństwie składały się głównie opowieści babki o historii Polski, zwłaszcza niedawnym powstaniu listopadowym. Opowiadania te „ożyły” potem w twórczości literackiej Zuzanny Morawskiej, jaką były powieści historyczne dla młodzieży.

W tym budynku mieściła się pensja Antoniny Mrozowskiej w Mławie, gdzie nauczycielką języka polskiego i historii była przez kilkanaście lat Zuzanna Morawska.

Ulubieńcem małej Zuzi był stary rezydent dworu, żołnierz powstania kościuszkowskiego i wojen napoleońskich i jego opowieści o rodzinie Jaszczurów de Basen – Bażeńskich i ich walkach z Krzyżakami. Echa tych opowieści znalazły się w wydanej w 1898 roku powieści Zuzanny Morawskiej pt. Jerzy Jaszczur Bażeński.

 

Po śmierci babki Anny Anielskiej, przez jaki czas pozostaje w Mlawie, następnie podejmuje prace w charakterze guwernantki w dworach z okolic Klisza i Sieradza, a po zdobyciu uprawnień „wyższego nauczyciela”, w Warszawie opiekując się ojcem udziela korespondencji i zaczyna karierę literacką.

 

Po śmierci ojca w 1877r zakłada w Warszawie przy ulicy Marszałkowskiej 125 wspólnie z Wandą Rafalską, żoną warszawskiego bibliografa, księgarza, wydawcy i filantropa-Walentego Rafalskiego), tajną siedmioklasową pensję dla dziewcząt pod oficjalną nazwą Szkoła Rzemiosł.

Pensja działała w okresie tak zwanej Nocy Apuchtinowskiej, natężonej rusyfikacji szkolnictwa polskiego, prowadzonej przez zaciekłego wroga polskości, kuratora warszawskiego okręgu szkolnego Aleksandra Apuchtina, który zasłynął wyjątkowymi formami represjonowania Polaków po 1864 roku.

 

Zostało zamkniętych wiele szkół średnich, groziło wynarodowienie młodego pokolenia Polaków. Przeciwstawiając się rusyfikacyjnym działaniom zaborcy, mimo grożących sankcji zakładano takie placówki, jak pensja p. Morawskiej wychowując młodzież w duchu patriotycznym.

 

Oficjalnie dziewczęta uczyły się robótek ręcznych, krawiectwa, modelarstwa z gliny a rzeczywistości zgłębiały swoją wiedzę z zakresu literatury, historii Polski i powszechnej, geografii i ekonomi za co groziło aresztowanie i zsyłka na Sybir.

Grób Zuzanny Morawskiej na cmentarzu parafialnym przy kościele Św. Wawrzyńca w Mławie

Zuzanna Morawska dbała o wysoki poziom nauczania zatrudniając wybitnych uczonych, ludzi o różnych światopoglądach i postawach ideowych. Wśród wykładowców znaleźli się radykalni pozytywiści, socjaliści, marksiści, endecy i inni. W Szkole Rzemiosł wykładali między innymi:

  • prof. Piotr Chmielowski – krytyk i historyk literatury,
  • prof. Tadeusz Korzon – historyk,
  • prof. Stanisław Kramsztyk – fizyk,
  • Ludwik Krzywicki – socjolog, działacz społeczny,
  • Waleria Marenie – Morzkowska – powieściopisarka, publicystka, Eliza Trauguttówna (córka Romualda Traugutta – dyktatora powstania styczniowego) udzielała lekcji dykcji oraz największy dla Morawskiej autorytet naukowy, jakim był wybitny historyk okresu oświecenia, pochodzący z Grabienic Małych k. Niedborza na Mazowszu – Władysław Smoleński.

 

Pensja Zuzanny Morawskiej kształciła panienki z najlepszych domów. Z pensji Morawskiej wyszły wspaniałe pozytywistki. O wielkiej charyzmie organizatorki kursów świadczy fakt, że ok. 80% jej wychowanek poświęcało się potem pracy społecznej i pedagogicznej zwłaszcza na terenach wiejskich.

 

Należały do nich m.in. Regina Rajkowska, córka dra Franciszka Rajkowskiego z Ciechanowa oraz Jadwiga Dziubińska, wybitna działaczka ruchu ludowego i szkół rolniczych, posłanka na Sejm II Rzeczypospolitej i organizatorka oświaty rolniczej.

 

Zasady wpajane uczennicom na pensji to:

1. Miłość Ojczyzny
2. Praca dla ludu

3. Ofiarny czyn
4. Wiara w zmartwychwstanie Polski

Ponadto nakładała na swoje wychowanki moralny obowiązek nauczyć czytać i pisać co najmniej 10 analfabetów w swoim środowisku. Obydwie nie przypuszczały, że dane im będzie w przyszłości w miejscowości w której ich nauczycielka się urodziła w Sokołówku te zasady z wielkim rozmachem wdrażać w życie.

 

W roku 1897 pensja śledzona przez żandarmerię carską po skrupulatnej, uciążliwej rewizji, wielogodzinnych bezskutecznych przesłuchaniach ponad stu uczennic, została zamknięta. Jej przełożone prawie cudem uniknęły aresztowania i Zuzanna Morawska opuściła Warszawę.

 

Przeniosła się w okolice Mławy w okolice wsi Uniszki Zawadzkie, w odległości 6 km od granicy pruskiej, gdzie nabyła 35 hektarowy, podupadły majątek nazywając go od swego imienia „Zulinek”.

 

Majątek ”Zulinek”był nieduży lecz dostatni. Zuzanna Morawska szybko uzyskała duże poważanie wśród miejscowych za swą dobroć i pobożność. Często odwiedzała mieszkańców wsi interesując się przede wszystkim wiejską oświatą.

 

Dom jej od razu stał się domem otwartym dla potrzebujących pomocy, tak finansowej jak i duchowej. Często zapraszała dzieci ucząc ich pisać i czytać. Drewniany, zadbany dwór otaczał piękny ogród a przed frontem, wśród bzów postawiła kamienną figurę Matki Boskiej, przed którą często się modliła.

 

Pobyt w Zulinku to okres wypełniony działalnością publiczną. Była aktywną działaczką powstałego w Mławie w 1901 roku Towarzystwa Śpiewaczego „LUTNIA”. Organizowała z miejscowymi działaczami wieczornice poetyckie, koncerty pieśni narodowych, odczyty poświęcone wybitnym Polakom (Zygmuntowi Krasińskiemu, J. Słowackiemu, M. Konopnickiej), zapraszała z odczytami swych sławnych przyjaciół z W-wy np. Władysława Smoleńskiego.

 

Była przewodniczącą Koła Ziemianek. Wielokrotnie pełniła obowiązki gospodyni wielu uroczystości, koncertów, balów z których dochód przeznaczano na cele społeczne.

 

Aktywnie udzielała się w Towarzystwie Dobroczynnym, organizując na przykład „sale dla dziewcząt i chłopców” w których odbywała się nauka różnych rzemiosł; stolarstwa, krawiectwa, czapnictwa, introligatorstwa, szycia, haftów itp, a w otwartym przez Towarzystwo Dobroczynne Domu Ludowym, pogadanki popularnonaukowe.

 

Przyczyniła się również do powstania w Mławie w roku 1909 Spółdzielni Spożywców „Spójna”, widząc w tej inicjatywie szansę na ożywienie życia kulturalnego w mieście (przy spółdzielni powstała biblioteka i czytelnia której Zuzanna Morawska podarowała swoje książki).

 

Kilkanaście lat była nauczycielką języka polskiego i historii na pensji Antoniny Mrozowskiej w Mławie, nowoczesnej placówki oświatowej i ostoi polskości, dla dziewcząt z najlepszych inteligenckich, urzędniczych i ziemiańskich domów.

 

W dowód uznania dla swej działalności otrzymała od Koła Ziemianek ręcznie namalowany dyplom honorowej przewodniczącej, podpisany prze osiemnaście znanych ziemianek z powiatu mławskiego.

 

Oprócz działalności społecznej cały czas zajmowała się pracą literacką. W zaciszu Zulinka powstała większość powieści, wierszy i artykułów często drukowanych w prasie polonijnej np. z okazji odsłonięcia pomników Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego w Waszyngtonie.

 

W 1913r. opuszcza Zulinek przenosząc się do dwupokojowego mieszkania w Mławie na Starym Rynku nr 2.

 

Ostatnie lata życia. Spędziła w Mławie. Mimo podeszłego wieku nadal aktywnie uczestniczy w życiu społecznym Mławy, organizując m.in. w 1916r. zbiórkę publiczną na rzecz dzieci.

 

Pogarszający się stan zdrowia nastąpił jednocześnie z pogarszającą się sytuacją finansową do tego stopnia, że korzystała z wsparcia ze strony Stowarzyszenia Ziemianek i Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy. W 1920r. otrzymała jednorazową zapomogę w wysokości 2000 marek z inicjatywy Ministerstwa Oświaty.

 

Zmarła 6 stycznia 1922 r. w swym mieszkaniu w Mławie w wieku 82 lat w samotności. Nigdy nie założyła własnej rodziny, chociaż dwukrotnie się na to zanosiło. Pierwszy raz, kandydata na męża znalazł jej ojciec. Był nim prokurator sądowy, niemłody już mężczyzna, pan P.K. (Zuzanna Morawska w swojej biografii posługiwała się wyłącznie inicjałami), z którym miała po ślubie wyjechać na stałe do Paryża, ale nieoczekiwanie, Pan P.K został schwytany na granicy i stracony w Warszawie w maju 1862 roku za „sprawy narodowe”.

 

Drugiego kandydata, Pana S.B. poznała na „kondycji” czyli podczas pracy w charakterze nauczycielki domowej. Kandydat ten był również zaangażowany w konspiracyjną działalność polityczną. Ale nie to stanęło na przeszkodzie. Na dwa tygodnie przed ślubem zachorował na tyfus i zmarł. Zuzanna Morawska wyznała po latach: „tego prawdziwie kochałam”.

 

Została pochowana na Cmentarzu Parafialnym św. Wawrzyńca w Mławie, zgodnie z Jej życzeniem w prostej trumnie bez żadnego uroczystego ceremoniału pogrzebowego, za to z licznym udziałem mieszkańców Mławy, okolicznego ziemiaństwa i młodzieży szkolnej, co było najlepszym dowodem hołdu i uznania dla tej zacnej, skromnej, bezinteresownej, mądrej i postępowej Polki, doskonale rozumiejącej potrzeby ówczesnego społeczeństwa, któremu bez reszty poświęciła swoje życie.

 

Opracowała
Maria Klonowska
Prezes Stowarzyszenia ”Sokołówek” Im. Tomasza Klonowskiego.

Previous ArticleNext Article