Dr Franciszek Rajkowski – czołowa postać Ciechanowa XIX/XX w.

Czołową postacią Ciechanowa XIX/XX w. był dr Franciszek Rajkowski. Urodził się 4 stycznia 1848r. w Jarlutach Wielkich pod Ciechanowem w rodzinie chłopskiej jako syn Ignacego i Joanny z Winkowskich.

 

O tym, że zostanie lekarzem zadecydował już jako 5-letni chłopak, gdy całe wsie wymierały na cholerę. W zaborze rosyjskim największa epidemia wybuchła w 1852 roku. W jej trakcie zachorowało ponad 100.000 osób, z których blisko 49.000 zmarło. Zmarło starsze rodzeństwo Franka, rodzice walczyli ze śmiercią.

 

W rodzinnej wsi Jarluty Wielkie było zdrowych tylko dwóch ludzi, stary, wiecznie pijany grabarz i mały Franek. Grabarz wyciągał z domów zmarłych(…) składał ich do grobu i popijając z butelki udeptywał nogami grób(…) Franek postanowił, że swoje życie poświęci na ratowanie ludzkiego życia.

Słowa dotrzymał i jako lekarz przez całe życie zabiegał o polepszenie opieki zdrowotnej przede wszystkim nad ludnością wiejską od której przeważnie nie brał honorariów, a nawet kupował leki i żywność, gdy zachodziła taka potrzeba.

 

Swoją edukację zawdzięczał rodzicom a przede wszystkim matce Joannie, pod okiem której najpierw uczył się w domu, następnie w szkole parafialnej w Lekowie i dalej w szkole powiatowej w Mławie, gdzie kolegami ze szkolnej ławy byli m.in. Władysław Smoleński z Grabienic, późniejszy wybitny historyk i Wojciech Piechowski, malarz z Nosarzewa Borowego. Z wyróżnieniem ukończył III gimnazjum rosyjskie Warszawie.

 

Dzięki wsparciu proboszcza lekowskiego ks. Waśniewskiego, w 1865r. został przyjęty na Wydział Lekarski Szkoły Głównej Warszawskiej. Tu spotkał się z Aleksandrem Świętochowskim, który studiował wówczas historię.

 

W czasie studiów pozostawał pod wpływem profesora Tytusa Chałubińskiego, który przydzielił mu do zbadania pod względem zdrowotności i higieny dzielnicę Powiśle, zachęcił do pracy społeczno-lekarskiej a później przyjął go jako asystenta przy swojej katedrze. Po ukończeniu studiów w 1871 r. otrzymał stypendium i kształcił się w Wiedniu.

 

Jednakże w 1872r. zrezygnował z kariery naukowej na rzecz pracy w charakterze lekarza prowincjonalnego, o czym zadecydował przypadek. Latem „bawił” w Ciechanowie u dr Majewskiego.

Dr. Franciszek Rajkowski – lekarz, społecznik, nazywany “ciechanowskim Judymem” z którym syn poetki Jan Konopnicki współpracował.

 

Fotografia pochodzi ze zbiorów rodzinnych Jana Bieleckiego.

Podczas kolacji zapukała do drzwi biedna Żydówka prosząc rozpaczliwie dr Majewskiego o pomoc umierającej córeczce, jednakże nie miała pieniędzy więc porady nie uzyskała. Franciszek Rajkowski poszedł za nią, udzielił pomocy dziecku i dał pieniądze na wykupienie leków. Postanowił, że jego miejsce jest tutaj i do Wiednia nie wrócił.

 

Jego pacjentami byli często mieszkańcy tak odległych miejscowości jak Nowy Dwór, Płońsk, Mława, Przasnysz, Różan, Krasnosielec, Kuczbork i inne.  Starał się też wykorzeniać zabobony, chociaż cenił i propagował medycynę ludową.

 

Wygłaszał odczyty popularnonaukowe, w których wskazywał na metody zapobiegania chorobom. Udostępniał też pacjentom książki, które znajdowały się w jego poczekalni i propagował zakazaną prasę polityczną. Sam ciągle doskonalił swoją wiedzę. W jego domu było zawsze kilkanaście tytułów prasowych. Nie zabrakło nigdy „Gazety Codziennej” czy ukochanej „Prawdy” Aleksandra Świętochowskiego.

 

Prenumerował wszystkie czasopisma lekarskie, m. in. „Gazetę Lekarską”, „Czasopismo Lekarskie”, „Kronikę Lekarską”, „Medycynę”, której był współzałożycielem i akcjonariuszem. Sprowadzał też prasę zagraniczną – z Rosji, Niemiec, Francji, Anglii, którą czytał w rodzimych językach. Aktywnie uczestniczył też we wszystkich ważniejszych zjazdach lekarskich, zarówno krajowych, jak też w Moskwie, Budapeszcie, Brukseli, Rzymie, Berlinie i Paryżu.

 

 

Powołanie do wojska

W 1876r wybuchła wojna rosyjsko-turecka. Dr Fr. Rajkowski został powołany do wojska, na stanowisko naczelnego lekarza w garnizonie sewastopolskim a następnie w Odessie. Za wykrycie nadużyć personelu szpitalnego (pielęgniarki do ampułek z hininą w szpitalnej apteczce wstrzykiwały wodę, a hininę sprzedawały) został uhonorowany nagrodą pieniężną i urlopem. Orderu za wierną służbę jednakże nie przyjął. Powrócił do Ciechanowa, gdzie kontynuował swoją medyczną misję.

 

 

W 1888r. ogłosił „Poradnik Lekarski” liczący 128 stron. Opisał w nim 238 chorób i wskazał na metody ich leczenia. W „Apteczce domowej”, wchodzącej w skład tegoż poradnika, zaprezentował 124 leki apteczne i ludowe. Opracowanie spotkało się z bardzo pochlebną recenzją „Prawdy” i „Tygodnika Ilustrowanego”.

 

 

Epidemii cholery

W 1892r. miało miejsce trzecie uderzenie w XIX w. epidemii cholery, która zasięgiem swoim objęła całe niemal Mazowsze. Chociaż nie była tak groźna jak ta z 1852r, pochłonęła setki ofiar. Wielu lekarzy ogarniętych paniką, uciekło. Rajkowski pozostał jako jedyny w powiecie ciechanowskim. Otrzymał od gubernatora na ten czas specjalne pełnomocnictwa, które sam wprowadził i zdołał wcześniej niż gdzie indziej powstrzymać epidemię.

 

 

Otwarcie szpitala w Ciechanowie

Z jego inicjatywy doszło do otwarcia pierwszego szpitala w Ciechanowie, a właściwie lecznicy w 1899r. o czym donosiły „Echa Płockie i Łomżyńskie”.

 

Franciszek Rajkowski był znakomitym lekarzem, ale nie ograniczał się tylko do swojej profesji. Był inicjatorem wielu poczynań zarówno społeczno-gospodarczej, jak też kulturalnej naszego miasta. Był założycielem i udziałowcem Spółki Akcyjnej Fabryki Cukru, która powstała na terenie jego majątku w Szczuczynie w zamian za udziały w zysku przyszłej cukrowni.

 

 

Ciechanowska Straż Pożarna

Odegrał też znaczącą rolę w powstaniu i funkcjonowaniu Ciechanowskiej Straży Ogniowej. Dzięki jego inicjatywie powstało Towarzystwo Wzajemnego Kredytu, którego był pierwszym prezesem.  Z jego osobą wiąże się tez powstanie w Ciechanowie Oddziału Towarzystwa Kultury Polskiej i Domu Ludowego, na którego siedzibę przeznaczył połowę swojego domu.

 

Swoją wrażliwość na sztukę wykazał, obejmując mecenatem Bolesława Biegasa i Henryka Kunę. Jednemu z nich przez jakiś czas udzielił schronienia pod swoim dachem, finansując jego naukę. Obydwaj „wyrośli” na artystów światowej sławy.

 

 

Sokołówek

Ostatnim dziełem, najtrudniejszym i najboleśniejszym – jak sam mówił – było utworzenie szkoły rolniczej w Sokołówku. A wszystko zaczęło się od znajomości z ostatnim właścicielem 235 hektarowego majątku Sokołówek, jakim Tomasz Klonowski. Znajomość była na tyle kuriozalna, że zaczęła się od wizyt lekarskich doktora w domu Tomasza Klonowskiego chorującego na gruźlicę, a skończyła na przyjaźni do jakiej wkrótce pomiędzy obu panami doszło.

 

Połączyła ich jednakowa ocena rzeczywistości w jakiej wówczas Polska się znajdowała: marazm społeczeństwa po przegranym kolejnym powstaniu p-ko zaborcy, brutalne represje, emigracja najbardziej wartościowych jednostek, zapaść gospodarcza kraju, postępująca z każdym dniem rusyfikacja kraju, a przede wszystkim nędza i ciemnota wsi. Rajkowski wiedział o tym najlepiej niezmordowanie przemierzając setki kilometrów po Mazowszu z posługą medyczną.

 

Widział przerażające warunki higieniczne będące najczęściej przyczyną wielu chorób, nędzę, ciemnotę i analfabetyzm sięgający czasem 70% populacji danej miejscowości. Brak wiedzy jak te darowane przez cara grunty w wyniku reformy uwłaszczeniowej po powstaniu styczniowym uprawiać, aby można z nich wyżyć był niejednokrotnie przyczyną emigracji ze wsi „za chlebem” do zamorskich krajów.

 

Pozytywizm na ziemiach polskich, którego gorącym orędownikiem był dr Fr. Rajkowski przybierał na sile szczególnie w zaborze rosyjskim i nawoływał do zaangażowania się Polaków w realizację zadań wynikających z dwóch haseł programowych tego nurtu jakim były „praca organiczna” i „praca u podstawa”. Pierwsze to rozwój gospodarczy kraju a drugie to oświata dla ludu.

 

I tu znalazł sprzymierzeńca w osobie Tomasza Klonowskiego. Obydwaj byli zgodni co do tego, że niepodległość będzie możliwa do odzyskania tylko wtedy gdy do walki uda się pozyskać najliczniejszą i najbardziej zaniedbaną warstwę społeczną jaką było chłopstwo. Ale żeby do tego doszło trzeba wśród tej rzeszy rozbudzić świadomość narodową, poprawić warunki życia na wsi, uczynić z tych do niedawna chłopów pańszczyźnianych prawdziwych gospodarzy, którzy będą przedkładali interes Ojczyzny ponad swój własny interes.

 

Majątek w Sokołówku doskonale nadawał się do realizacji „pracy u podstaw”, czyli oświaty wśród i dla ludu”. Można tu wybudować szkołę i prowadzić nauczanie teoretyczne a na gruntach majątku nauczanie praktyczne.

 

Klonowscy (żoną Tomasza była Maria Dramińska, pochodząca z Warszawy córka Szczepana Dramińskiego, sędziego Pierwszego Sądu Okręgowego w Królestwie Polskim) byli bezdzietnym małżeństwem, ludźmi o szerokich horyzontach umysłowych, powierzyli doktorowi Rajkowskiemu swój majątek.

 

Dla Tomasza to był dorobek całego życia, zmarł w wieku 49 lat w 1899r. sporządzając testament w którym zapewnił swej żonie dożywocie na majątku, a doktorowi Rajkowskiemu udzielił szerokich plenipotencji co do majątku, zapisując go na „…utworzenie w nim szkoły rolniczej dla młodzieży męskiej, wyznania rzymskokatolickiego, aby ta szkoła istniała po wsze czasy”.

 

Zastrzeżenie dotyczące wyznania wskazywało na zastrzeżenie darczyńcy aby w tej szkole mogli się uczyć Polacy z wyłączeniem Rosjan i Żydów, ponieważ chodziło o odrodzenie polskiego rolnictwa, polskiej wsi. Tomasz Klonowski był pierwszym i chyba jedynym ziemianinem na Mazowszu, który oddał społeczeństwu cały swój majątek. Oprócz tego pracujących w jego folwarku obdarował – dzisiaj byśmy to nazwali odprawami pieniężnymi – wymieniając w testamencie wysokość kwoty i nazwisko obdarowanego.

 

Doktor Fr. Rajkowski został ustanowiony kuratorem testamentu i do powstania szkoły faktycznie doszło w roku 1909r. Nie jest możliwym, aby w tym artykule opisać wszystkie problemy, trudności które mu stwarzali zarówno władza, ziemiaństwo jak i kler.

 

Z całej tej literatury przedmiotu wynika jedno. Był nie tylko zdolnym, oddanym lekarzem, największym społecznikiem Ziemi Ciechanowskiej przełomu XIX/XX w., ale również niezwykle uczciwym i prawym człowiekiem. Nie sposób w tym artykule opisać wszystkich problemów, trudności które musiał pokonywać aby doprowadzić do otwarcia szkoły, angażując do tego w Fundacji którą założył, całą swoją rodzinę i ogromne osobiste fundusze.

 

Ale tacy to byli ludzie, dzisiaj w świecie konsumpcjonizmu, ich działalność wydaje się nieprawdopodobna. Obydwaj (Klonowski i Rajkowski) urodzili się i zmarli w niewoli, o tym czym jest wolna, niepodległa Polska dowiadywali się z literatury ewentualnie z ustnych przekazów swoich przodków. Ale ich pragnienie wolnej Polski było tak wielkie, że poświęcali swe talenty organizacyjne, czas i własne pieniądze aby poprzez swoje działania do Jej powstania doprowadzić.

 

Jednym słowem w myśleniu i działaniu wyprzedzali własną epokę, widząc, rozumiejąc i czyniąc więcej niż im współcześni. A nam nic innego nie pozostaje, jak tylko pochylenie z szacunkiem czoła i zachowanie o nich pamięci.

 

 

Umiera…

Dr Franciszek Rajkowski zmarł 15 października 1908r ze słowami na ustach: „pamiętajcie o Sokołówku, aby jak najszybciej mógł służyć ludowi”. Nie doczekawszy otwarcia szkoły.

 

„Głos Płocki” pisał wówczas m. in. „… zmarł w Ciechanowie, przeżywszy lat 59 urodzony w Ziemi Ciechanowskiej, syn niezamożnych rodziców spod strzechy wieśniaczej, przy silnej woli i energicznej pracy, zdołał chlubnie ukończyć wydział medycyny w Szkole Głównej, po czym odbywszy kampanię na wojnie tureckiej, osiadł w Ciechanowie i oddał się pracy lekarskiej”.

Od 1981r. uchwałą Zarządu Towarzystwa Miłośników Ziemi Ciechanowskiej co roku przyznawana jest nagroda imienia dr Franciszka Rajkowskiego najbardziej zasłużonym ciechanowianom w dziedzinie dokonań kulturalnych.

 

W roku 2020 ten zaszczytny tytuł przypadł właśnie mnie. Od 10 lat zabiegam o przywrócenie pamięci o ludziach, wielkich patriotach, którzy w czasach wydawać by się mogło najbardziej niemożliwych umieli znaleźć sposoby, aby o niepodległość Polski walczyć w sposób jaki wtedy był możliwy.

 

Powstanie Stowarzyszenia „Sokołówek”

Założyliśmy Stowarzyszenie „Sokołówek” im. T. Klonowskiego, prowadzimy działalność wydawniczą, popularyzatorską, usiłujemy doprowadzić do uporządkowania Parku Podworskiego w Sokołówku, tego skrawka ziemi który pozostał po działalności Franciszka Rajkowskiego.

 

Jestem 43 laureatką i jest to moje najważniejsze życiowe wyróżnienie.

 

Maria Klonowska

Maria Klonowska – podczas otrzymania nagrody im. Franciszka Rajkowskiego 18.01.2020 więcej..

Previous ArticleNext Article