Uroczyste obchody rocznicy urodzin i śmierci Zygmunta Krasińskiego w Opinogórze

W niedzielę, 22 lutego 2026 roku, w Opinogórze Górnej odbyły się uroczystości upamiętniające rocznicę urodzin i śmierci Zygmunta Krasińskiego. Obchody rozpoczęła Msza Święta w kościele pw. Wniebowzięcia NMP, odprawiona w intencji poety. Po nabożeństwie uczestnicy złożyli kwiaty w kryptach rodowych Krasińskich. W uroczystości wzięły udział poczty sztandarowe wystawione przez uczniów I Liceum Ogólnokształcącego im. Zygmunta Krasińskiego w Ciechanowie oraz Szkoły Podstawowej w Opinogórze Górnej.

Druga część obchodów odbyła się w Oranżerii Muzeum Romantyzmu. Publiczność wysłuchała koncertu „Dwie romantyczne miłości – Kobieta i Ojczyzna”. Na scenie wystąpili Michał Konstrat na gitarze, Małgorzata Sroczyńska na wiolonczeli oraz Marcin Prokopiak przy fortepianie.

Mszę świętą zakończyło wystąpienie Romana Kochanowicza, byłego dyrektora Muzeum Romantyzmu, który przypomniał najważniejsze fakty z życia Zygmunta Krasińskiego i okoliczności jego śmierci.

Podkreślił, że choć poeta przyszedł na świat i zmarł w Paryżu, to jego miejsce spoczynku znajduje się właśnie w Opinogórze. „Urodził się co prawda w Paryżu i tam zmarł, ale spoczywa tutaj, w podziemiach naszego kościoła” – mówił.

Przypomniał, że Krasiński pochodził z jednej z najważniejszych rodzin arystokratycznych w Królestwie Polskim. Był synem Marii Urszuli z Radziwiłłów oraz Wincentego Krasińskiego, generała napoleońskiego i wiernego współpracownika Napoleona Bonaparte. Urodził się w 1812 roku, w czasie przygotowań do wyprawy na Moskwę. Do Warszawy przyjechał jako kilkuletnie dziecko po zakończeniu wojen napoleońskich.

Rodzina zamieszkała w Pałacu Krasińskich przy Krakowskim Przedmieściu, w pobliżu kościoła Świętego Krzyża. Roman Kochanowicz zwrócił uwagę na wyjątkowe środowisko, w którym dorastał przyszły poeta. „Ojciec przyjaźnił się z Mikołajem Chopinem. Dzięki temu młody Zygmunt znał Fryderyka Chopina. Gdy Chopin miał dziesięć lat, a Krasiński osiem, obaj byli już nazywani złotymi dziećmi Warszawy. Chopin grał swoje pierwsze mazurki, a Zygmunt popisywał się deklamacjami” -przypominał.

Mówił także o edukacji i wczesnych zainteresowaniach literackich Krasińskiego. Poeta kształcił się m.in. w Warszawie i Genewie, wiele podróżował po Europie, a znaczną część życia spędził na emigracji. Mimo to utrzymywał stały kontakt z krajem i uważnie śledził sytuację polityczną. „Był nie tylko poetą, ale także myślicielem politycznym i komentatorem wydarzeń swojej epoki. Całe życie przeżywał sprawy Polski” – podkreślał Roman Kochanowicz. Wspomniał również o jego twórczości, zwłaszcza o „Nie-Boskiej komedii” i „Irydionie”, które powstawały w czasie pobytów na Podolu, w okolicach Okopów Świętej Trójcy i Kamieńca Podolskiego. „Tam powstawały pierwsze szkice jego największego dramatu. To były miejsca ważne dla jego wyobraźni i myślenia o historii” – mówił.

Szczególne poruszenie wywołały przytoczone fragmenty wspomnień Konstantego Gaszyńskiego opisujące ostatnie dni życia poety. „Był smutny, małomówny, pragnął samotności. Każdego z odwiedzających odprawiał po kilku chwilach skinieniem ręki. Przez uchylone drzwi widywano, że modlił się lub, wsparłszy głowę na rękach, pogrążał się w zadumie” – odczytał Kochanowicz.

Przypomniał także moment śmierci Krasińskiego w lutym 1859 roku w Paryżu. „Gdy wszedł Małachowski, poeta go nie poznał i zapytał: ‘Kto to jest?’. Gdy usłyszał odpowiedź, powiedział tylko: ‘A, Małachowski’. Były to jego ostatnie słowa”. Jak relacjonował, chwilę później przy łóżku stanęli najbliżsi, a kapłan udzielił sakramentu namaszczenia.

„W kilka chwil później zgasł jeden z najświetniejszych umysłów Polski i jedno z najszlachetniejszych serc” – cytował. Roman Kochanowicz przypomniał też dalsze losy poety po śmierci. Pogrzeb odbył się w Paryżu, a wzięli w nim udział m.in. książę Adam Czartoryski i liczni emigranci. Następnie trumnę przewieziono do Warszawy, a stamtąd do Opinogóry, gdzie została złożona w rodzinnej krypcie.

Na zakończenie wystąpienia odczytał fragment wiersza napisanego przez Krasińskiego niedługo przed śmiercią: „Cokolwiek będzie, cokolwiek się stanie – jedno wiem tylko: sprawiedliwość będzie. Jedno wiem tylko: Polska z martwych wstanie”.

Uroczystość w Oranżerii rozpoczęło oficjalne powitanie gości przez Beatę Woźniak – kustosz Muzeum Romantyzmu, która podkreśliła, że rocznicowe spotkania są stałym elementem kalendarza instytucji i od lat gromadzą zarówno mieszkańców regionu, jak i osoby przyjeżdżające specjalnie do Opinogóry.

Przed koncertem krótką prelekcję wygłosiła Grażyna Komenda, przybliżając biografię Zygmunta Krasińskiego. Mówiła o jego arystokratycznym pochodzeniu, dzieciństwie spędzanym między Warszawą a Opinogórą oraz licznych podróżach po Europie, które ukształtowały jego osobowość i twórczość. Przypomniała także jego działalność na emigracji, gdzie wspierał rodaków oraz publikował najważniejsze utwory. Zapowiedzią koncertu było krótkie wprowadzenie artystyczne, w którym zwrócono uwagę na silnie obecne w romantyzmie motywy miłości, patriotyzmu i tęsknoty za ojczyzną, wokół których został zbudowany program muzycznego spotkania.

Michał Konstrat – gitarzysta i kompozytor

O romantycznych inspiracjach i ponadczasowości tej poezji mówił po koncercie gitarzysta i kompozytor Michał Konstrat. Podkreślał, że sięgnął po twórczość romantyków z osobistej potrzeby i fascynacji ich wrażliwością. „Zawsze byłem raczej romantyczny, więc te wiersze z tej epoki po prostu do mnie trafiały.

Od dawna miałem też marzenie, żeby skomponować muzykę do wszystkich ‘Sonetów krymskich’ Adama Mickiewicza, to był pierwszy impuls, który sprawił, że naprawdę zanurzyłem się w tej poezji” – mówił. Jak zaznaczył, w utworach romantyków odnajduje przede wszystkim emocje i piękno języka. „To, jak pisali o miłości, jak zwracali się do kobiet, jak mówili o ojczyźnie, jest w tym ogromna wrażliwość i siła”.

Jego zdaniem twórczość ta wciąż pozostaje aktualna. „Kiedy występujemy, widzę, że ta poezja wcale nie brzmi przestarzale. Sięgają po nią także młodzi artyści, a niektóre wykonania mają dziś miliony odsłon. To pokazuje, że jest uniwersalna i ponadczasowa”.

Monika Salamon-Miłoboszewska – dyrektor Muzeum Romantyzmu w Opinogórze Górnej

Do znaczenia Opinogóry jako miejsca szczególnego dla romantyzmu nawiązała dyrektor Muzeum Romantyzmu Monika Salamon-Miłoboszewska. Jak podkreśliła, to przestrzeń autentycznie związana z życiem wieszcza. „Nie ma lepszego miejsca, by opowiadać o romantyzmie niż Opinogóra, bo tu ten romantyzm jest prawdziwy. Tu żył i tworzył Zygmunt Krasiński, a w kryptach kościoła spoczywa do dziś” – mówiła.

Przypomniała, że muzeum przybliża epokę w wielu wymiarach: literatury, muzyki i sztuki. „Wystawy stałe poświęcone są historii rodu Krasińskich. Można je oglądać w Pałacyku, który był prezentem ślubnym Wincentego Krasińskiego dla syna, a także w oficynie, gdzie pokazujemy dzieje epoki napoleońskiej”. Jak dodała, we dworze prezentowane jest malarstwo XIX-wieczne, a misją placówki jest stałe opowiadanie o romantyzmie poprzez ekspozycje, wydarzenia, lekcje i warsztaty. „W każdej formie staramy się przekazywać tę nieustająco ciekawą, ponadczasową romantyczną opowieść” – podsumowała.

Tekst, zdjęcia: Ciech24.pl

Previous ArticleNext Article