W sobotnie popołudnie, 29 listopada 2025 roku, w Oranżerii Muzeum Romantyzmu w Opinogórze odbyło się wyjątkowe, 43. Spotkanie w Saloniku Elizy. Tym razem było ono okazją do świętowania jubileuszu dziesięciolecia cyklu oraz promocji albumu „Salonik Elizy w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze”.
Wydarzenie zgromadziło liczną publiczność, wśród której znaleźli się stali uczestnicy, przyjaciele i dawni bohaterowie spotkań. Gospodynią wieczoru była tradycyjnie Zofia Humięcka, która poprowadziła uroczystość w ciepłej, refleksyjnej atmosferze. Jubileusz uświetniły występy artystów: Kamili Olesińskiej-Augustyniak, Wojtka Gęsickiego i Pawła Roka.

Wojtek Gęsicki i Zofia Humięcka
Po powitaniu gości Zofia Humięcka przybliżyła ideę cyklu i kulisy powstania jubileuszowego albumu. O muzyczne otwarcie zadbał Wojtek Gęsicki, który zaśpiewał własne kompozycje do słów Zygmunta Krasińskiego. Następnie prowadząca podziękowała wszystkim, którzy przez lata wspierali inicjatywę Saloniku: byłemu dyrektorowi Romanowi Kochanowiczowi, obecnej dyrektor Monice Salamon-Miłoboszewskiej oraz zespołowi Muzeum Romantyzmu. W dalszej części spotkania zaprezentowano multimedialne podsumowanie dziesięciu lat działalności cyklu.
Idea cyklu narodziła się w 2014 roku z inicjatywy ówczesnego dyrektora Romana Feliksa Kochanowicza, który pragnął nawiązać do tradycji XIX-wiecznych salonów literackich i uhonorować Elizę z Branickich Krasińską, żonę poety Zygmunta Krasińskiego. Pierwsze spotkanie odbyło się 7 grudnia 2014 roku i poświęcone było właśnie jej postaci.
W jubileuszowym albumie przypomniano wszystkich gości, którzy na przestrzeni lat współtworzyli historię Saloniku. Wśród nich znaleźli się m.in.: Kamila Olesińska-Augustyniak, Waldemar Smaszcz, Teresa Nowak-Chęcińska, Zofia Kucówna, Małgorzata Komorowska, Waldemar Wołk-Karaczewski, Emilian Kamiński, Marek Majewski, Marek Radziwon, Stanisław Ledóchowski, Jarosław Kalinowski, Paweł Rok, Daniel Ratz, ks. Marian Konrad Klubiński, Halina Szpilman, Leszek Długosz, Ireneusz Krosny, Michał Rusinek, Adam Struzik, Karol Radziwonowicz, Jarosław Mikołajewski, Dorota Stalińska, Lech Szajdak, Andrzej Novak-Zempliński, Adrianna Biedrzyńska, Justyna Sobolewska, siostra Radosława, Artur Andrus, Elżbieta Dzikowska, Piotr Kąkol, Janusz Zalewski, Jerzy Zelnik, Roman Feliks Kochanowicz, Anna Fabrello, Andrzej Kruszewicz, Wojtek Gęsicki, Piotr Witt, Marek Drewnowski, Tomasz Kaźmierowski.

Goście Saloniku Elizy – 29.11.2025

Kamila Olesińska-Augustyniak
Podczas jubileuszu ponownie wystąpiła Kamila Olesińska-Augustyniak, poetka, tancerka flamenco i bohaterka drugiego spotkania Saloniku. Wspominając swoje pierwsze wystąpienie w Opinogórze, powiedziała: „Salonik był dla mnie ogromną inspiracją do dalszych działań artystycznych. To właśnie tutaj po raz pierwszy poczułam, że mogę połączyć poezję i taniec w jedną opowieść”. Po rozmowie z Zofią Humięcką artystka zaprezentowała nastrojowy taniec flamenco, nagrodzony gromkimi brawami.
Wśród gości nie zabrakło Waldemara Smaszcza, historyka literatury, eseisty, tłumacza i bohatera aż sześciu edycji Saloniku. Zapytany, czy rzeczywiście „literatura jest całym jego życiem”, odpowiedział: „Czasami te skrzydlate słowa są niezależne od nas. Wydałem książkę w Nidzicy o duszpasterstwie w drodze św. Jana Pawła II na stulecie urodzin Karola Wojtyły i tam ukazał się wywiad ze mną. Autorka, moja dawna koleżanka ze studiów, zatytułowała go właśnie tak, ale to jest prawda.”
Po chwili dodał: „Gdyby nie literatura… po pięćdziesięciu latach małżeństwa straciłem moją jedyną miłość życia. Miałem dwie miłości – Elę i literaturę. I dzięki literaturze mogę nadal funkcjonować.”

Waldemar Smaszcz

Kamila Olesińska-Augustyniak
Szczególne emocje wzbudziło wystąpienie Waldemara Wołk-Karaczewskiego, wybitnego tancerza i choreografa, dawnego solisty Teatru Narodowego w Warszawie oraz oper w Berlinie i Monachium, bohatera szóstego spotkania Saloniku. „Przede wszystkim cieszę się, że znów jestem w Ciechanowie. To moje rodzinne miasto i jestem z tego niesamowicie dumny. Dzisiejszy wieczór był fantastyczny, spotkali się wszyscy uczestnicy spotkań w Saloniku Elizy” – mówił.
Wspominając dzieciństwo, przyznał: „Wyjechałem stąd, gdy miałem dziesięć lat, ale zawsze chętnie tu wracam. To miasto się zmienia i pięknieje z roku na rok.” Opowiadając o swojej sztuce, dodał: „Balet to poezja ruchu. Tu każdy gest ma znaczenie, jeden niewłaściwy ruch potrafi zaburzyć cały obraz. To sztuka, w której łączą się malarstwo, poezja i muzyka.”

Waldemar Wołk-Karaczewski
W Opinogórze wspomniano także nieżyjącego już Emiliana Kamińskiego, bohatera siódmej edycji Saloniku. Reprezentował go syn, Kajetan Kamiński: „Jestem tu dziś w imieniu mamy i teatru, który stworzył mój ojciec. To miejsce pielęgnuje pamięć o ludziach, zarówno tych, którzy odeszli, jak i tych, którzy wciąż są z nami. Mój tata był zachwycony Opinogórą i na pewno byłby dziś dumny, widząc, że pamięć o nim trwa” – mówił, podkreślając, że „pamięć o ludziach jest najważniejsza”.

Kajetan Kamiński syn aktora Emiliana Kamińskiego

Jarosław Kalinowski
W jubileuszu uczestniczył także Jarosław Kalinowski – polityk, były wicepremier i minister rolnictwa, bohater jedenastego spotkania. „Dzisiejsze spotkanie ma dla mnie wymiar bardzo sentymentalny. Wspominamy wspaniałych ludzi, którzy byli tu z nami, a których już nie ma. To były naprawdę wielkie postaci polskiej kultury” – podkreślił. Nawiązując do swojej drogi zawodowej, dodał: „Byłem dwukrotnie wicepremierem, ministrem rolnictwa, wicemarszałkiem, ale zawsze starałem się łączyć politykę z działalnością społeczną i kulturalną.” Z uśmiechem wrócił do dawnego wywiadu: „Kiedyś zapytano mnie, kim chciałbym być, gdybym nie był politykiem. Odpowiedziałem, że wielkim artystą. Artystą nie zostałem, ale to, że mogłem być gościem Saloniku Elizy w gronie tak wspaniałych, zasłużonych osób, było dla mnie wielkim zaszczytem.”
Muzyczny akcent wniósł Paweł Rok, wiolonczelista, który w 2017 roku wystąpił w Saloniku wraz z nieżyjącym już Danielem Ratzem. Opowiedział krótko o swojej pracy i pasji, a następnie zaprosił na scenę swoją uczennicę, powierzając jej krótki występ. Sam wykonał na wiolonczeli utwór szczególnie mu bliski, wprowadzając publiczność w refleksyjny nastrój.

Paweł Rok i Zofia Humięcka
Pianista Karol Radziwonowicz, gość Saloniku z 2018 roku, kiedy w Opinogórze świętowano 100. rocznicę odzyskania niepodległości, mówił o wyjątkowej atmosferze tego miejsca: „Zawsze w Opinogórze gości się ludzi z pasją. Tu spotykają się osoby, które kochają to, co robią, i to jest chyba najważniejsze w życiu.” Odpowiadając na pytanie o Ignacego Jana Paderewskiego, stwierdził: „Paderewski urodził się pięćdziesiąt lat po Chopinie. Każda rocznica Paderewskiego przypomina o Chopinie, a z Chopinem żaden kompozytor nie wygra.” Podkreślił jednak: „Ignacy Jan Paderewski był człowiekiem tak wielkim jak jego muzyka, pełna ducha, narodowa w charakterze. Cieszę się, że mogłem ją wtedy zaprezentować w Opinogórze.” Z dumą dodał: „Cieszę się, że dzięki mojej pracy muzyka Paderewskiego rozbrzmiewa dziś nie tylko w Polsce, ale i na świecie, a on sam coraz częściej postrzegany jest nie tylko jako współtwórca polskiej niepodległości, lecz także wybitny pianista i kompozytor.”
Lech Szajdak, bohater 23. spotkania, nawiązał do swojej pracy nad poezją wołyńską: „Jest dla mnie wielką przyjemnością móc być w takim wnętrzu jak to, przepełnionym polską kulturą i historią. Uczestniczyć dziś w tym jubileuszu to prawdziwy zaszczyt” – mówił. Wspominał ojca, współtwórcę Grupy Poetyckiej „Wołyń”, oraz jego przyjaciół: Czesława Janczarskiego, Wacława Iwaniuka i Zygmunta Jana Rumla. „Spędziłem kilkanaście lat na poszukiwaniach dokumentów w archiwach w Polsce, na Ukrainie, w Rosji, a częściowo w Anglii. Wszystkie moje książki opierają się na źródłach, bo – jak mówią Amerykanie – dokument jest sprawą kluczową” – podkreślił. Z uśmiechem dodał: „Udało mi się odnaleźć nieznane wiersze poetów wołyńskich i ostatnie portrety Zuzanny Ginczanki autorstwa profesora Andrzeja Stopki. To mój wkład w polską literaturę, mimo że nie mam wykształcenia literackiego. Dla mnie dwa plus dwa to cztery, ale dla moich przyjaciół filologów wcale nie musi być.”
Andrzej Nowak-Zempliński, malarz, właściciel dworu w Tułowicach i bohater 24. edycji podkreślił, że Opinogóra jest dla niego miejscem szczególnym: „To jedno z moich ukochanych miejsc, do których często wracam” – przyznał. Zwrócił uwagę na bogate zbiory muzealne, zwłaszcza malarstwo i historię szwoleżerów, bliską jego pasjom jeździeckim. „Z Tułowic nie mam tu aż tak daleko, więc zawsze, kiedy mogę, staram się przyjechać i uczestniczyć w tych wyjątkowych spotkaniach” – dodał.
Janusz Zalewski, bohater 32. edycji, współautor publikacji o „Irydionie” Zygmunta Krasińskiego i tegoroczny Ciechanowianin Roku, jak zawsze rozbawił publiczność: „Zosiu, gratuluję Ci odwagi, bo zaprosić mnie na spotkanie to dość ryzykowny pomysł” – rozpoczął. Wspomniał, że z Opinogórą łączą go wspomnienia z dzieciństwa: „Kiedy byłem małym chłopcem, ojciec przywoził mnie tu w weekendy na łyżwy. W ten sposób na dobre zakotwiczyłem swoją obecność w Opinogórze.” Z dystansem oceniał własne miejsce w gronie wybitnych gości: „Jestem trochę zażenowany udziałem w tak znakomitym spotkaniu, bo nie pretenduję do roli artysty. Mamy tu nazwiska światowej sławy, a ja gdzieś się w tym wszystkim nie mieszczę.”

Magdalena Tunkiewicz-Zakrzewska z córką, Roman Kochanowicz, Zofia Humięcka, Artur Andrus
W dalszej części wieczoru Zofia Humięcka zwróciła się do Romana Kochanowicza, pomysłodawcy cyklu i wieloletniego dyrektora Muzeum Romantyzmu, z pytaniem, jak po latach ocenia rozwój „Saloniku Elizy”. Były dyrektor, który podczas 33. spotkania w 2023 roku ogłosił przejście na emeryturę, odpowiedział z humorem: „Ja powiem odwrotnie: dobrze, bardzo dobrze i piątka z plusem! Szóstek nie uznajemy”.
Przypomniał, że inspiracją dla Saloniku był program „Tele-Echo” Ireny Dziedzic oraz tradycja XIX-wiecznych salonów Wincentego Krasińskiego na Krakowskim Przedmieściu. „Pomyślałem wtedy, że trzeba uhonorować kobiety tamtej epoki – wspaniałe, silne, a często niedoceniane. Eliza Krasińska była jedną z nich, dlatego to jej imię nosi ten Salonik” – wyjaśnił. Zwracając się do prowadzącej, dodał: „Zosiu, spróbujmy – powiedziałem kiedyś. I udało się wspaniale! Kontynuujesz to pięknie, z ogromnym sercem. Szukajmy też młodych ludzi, którzy potrafią funkcjonować w tej nowej rzeczywistości bo to wcale nie jest łatwe.”
Na zakończenie jubileuszowego spotkania ponownie wystąpił Wojtek Gęsicki, który z humorem i sentymentem wspominał swoje spotkanie w Saloniku sprzed dwóch lat. „Pamiętam, że byłem czterdzieści kilo chudszy, pamiętam Państwa uśmiechniętych, słuchających… To było dobre, cudowne spotkanie” – mówił z uśmiechem.
Artysta zaśpiewał kolejne utwory do słów Zygmunta Krasińskiego w autorskiej interpretacji, wprowadzając publiczność w nastrojowy finał wieczoru. Jubileuszowe spotkanie zakończył występ Kamili Olesińskiej-Augustyniak, która podobnie jak na początku wydarzenia, oczarowała zebranych tańcem, symbolicznie spinając klamrą dziesięć lat historii Saloniku Elizy.

Wojtek Gęsicki, Marta Sosnowska, Zofia Humięcka






























