Po wielokroć inny Światowy Dzień Poezji UNESCO

Światowy Dzień Poezji UNESCO ustanowiono w 1999 roku, a na jego centralne obchody wyznaczono Paryż. Wcześniej był on chodzony 15 października, w dniu urodzin Wergiliusza, wieszcza starożytnego Rzymu. Ciechanowska edycja tego święta, organizowana przez Związek Literatów na Mazowszu (ZLM). W roku obecnym odbyła się już po raz dwudziesty, w letni, pogodny czwartek 19 sierpnia i była zupełnie inna od poprzednich. I to z kilku powodów.

 

Po pierwsze, po raz pierwszy odbyła się ona nie tradycyjnie wiosną, lecz w pełni lata. To oczywiście efekt ograniczeń w organizowaniu zgromadzeń i wydarzeń, jakie wprowadzono w marcu z powodu pandemii koronawirusa. 21 marca nie był terminem realnym i zdecydowano o przeniesieniu imprezy na 19 sierpnia.

 

Pod drugie, po raz pierwszy odbyła się w plenerze przed Krzywą Halą, siedzibą Miejskiej Biblioteki Publicznej. Zagadkę wyjaśniła Prezes Zarządu Związku Teresa Kaczorowska, która zabrała głos na początku. Otóż literaci po kilkudziesięciu latach otrzymali wypowiedzenie lokalu w Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki. Stowarzyszenie dzięki zrozumieniu i dobrej woli Prezydenta Miasta Ciechanów i pani Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej Alicji Wodzyńskiej otrzymało swoje pomieszczenie, siedzibę i adres w zasobach biblioteki. Stąd miejsce organizacji środowej imprezy.

 

Po trzecie, nie było, jak przeważnie to bywało podczas wcześniejszych edycji, poetów z zagranicy i nie było spotkań w DPS-ach. To też głównie efekt koronawirusa, ale również zmniejszenia intensyfikacji współpracy DPS-ów ze Związkiem.

Wiktor Golubski – nagroda złote pióro za najlepszą książkę 2019r.

Wreszcie po czwarte, Światowy Dzień Poezji w Ciechanowie po raz pierwszy skończył się niezawinionym przez organizatorów skandalikiem obyczajowym, o czym na końcu.

 

Spotkanie rozpoczęła Prezes ZLM Teresa Kaczorowska, przypominając ideę tego dnia oraz Dyrektor Alicja Wodzyńska, podkreślając plusy funkcjonowania ZLM w zasobach miejskiej biblioteki i obopólne korzyści. Następnie głos zabrał Eligiusz Dymowski z Krakowa – duchowny, franciszkanin, doktor teologii pastoralnej, poeta i krytyk literacki, a także przewodniczący jury XVII Konkursu o „Złote Pióro” za Książkę Roku 2019 Związku Literatów na Mazowszu, w skład którego wchodzili też między innymi polonistka Ewa Krysiewicz i literat Krzysztof Martwicki, przebywający obecnie we Francji oraz Wicedyrektor Katolickiego Radia Diecezji Płockiej ks. Paweł Czarnecki. „Złote Pióro 2019” zdobył ciechanowski poeta Wiktor Golubski za tomik poezji „Kram Grzechotnika”.

 

W konkursie brały udział dzieła między innymi Igora Kantorowskiego i Zdzisława Zembrzyckiego które, choć również bardzo wartościowe i utrzymane na wysokim poziomie, jednak ustąpiły pola „Kramowi Grzechotnika”. Po merytorycznym uzasadnieniu werdyktu jury, w którym przewodniczący podkreślił oszczędne gospodarowanie słowem laureata i jego niezwykłą wrażliwość, jako główne jego atuty, głos zabrał sam zwycięzca.

 

Podziękował osobom które pomogły mu wydać książkę, Alinie Zielińskiej i Krzysztofowi Martwickiemu oraz Jerzemu Ratowskiemu, Jerzemu Kulkińskiemu z firmy „Arjadna” i sponsorowi, prezesowi przedsiębiorstwa „Piast” z Płońska oraz… swojej żonie, za wytrwałość i cierpliwość do jego poezji i poetyckości, przy czym się wyraźnie wzruszył, czym ujął publiczność.

 

Przeczytał także kilka wierszy z nagrodzonej książki, w których w przecudowny sposób bawi się słowem, nie gubiąc przy tym sensu i przesłania zawartego w poszczególnych utworach. Autor okazał się uważnym obserwatorem codzienności i najbliższego otoczenia, co udowodnił wierszem „Blaski i cienie” traktującym o codzienności w nowej ciechanowskiej hali targowej, która choć początkowo onieśmielała klientów, nie zmieniła ludzkiej natury i skłonności do narzekania na wszystko. Mnie osobiście przypadł do gustu egzystencjalny i ciut żartobliwy wiersz „Czary mary” zaczynający się wersem: czary mary – wczoraj młody dzisiaj stary. Tytułowy wiersz, również nie przypadkiem nim został, stanowi on jakby esencję charakterystycznej twórczości autora. No ale to nie recenzja książki, lecz opis wydarzenia.

 

Poszczególne wystąpienia przeplatane były piosenkami, inteligentnymi dowcipami i ciekawymi anegdotami ciechanowskiego barda Wojtka Gęsickiego, który jak zwykle prezentował formę światową. Prezydenta Miasta reprezentowała kierownik Wydziału Kontaktów Społecznych, Olga Zmudczyńska-Pabich, która gratulacje w imieniu szefa składała już w kuluarach, właśnie ze względu na skandalik obyczajowy, który miał miejsce na sam koniec tej niezwykle udanej imprezy.

 

Otóż pod koniec koncertu Wojtka Gęsickiego na teren imprezy wkroczył młody człowiek znajdujący się wyraźnie pod wpływem alkoholu i innych środków odurzających z zamiarem jej natychmiastowego zakończenia. Wulgarnymi słowami obrażał widzów, zabrał mikrofon piosenkarzowi nakazując zakończenie spotkania po czym… publicznie się obnażył. Uderzył też interweniującego członka zarządu ZLM, na co zainterweniowało kilku mężczyzn z widowni. Młody człowiek wycofywał się przed nimi, uciekał, ale cały czas krzyczał i krążył wokół imprezy, aż do przyjazdu patrolu policji, który go zabrał (o tym oddzielny artykuł i video z incydentu). W tym czasie laureat „Złotego Pióra” podpisywał swoją książkę.

 

Dyrektor biblioteki podkreśliła, że choć imprezy kulturalne w tym miejscu są organizowane od pewnego już czasu, nigdy taki incydent nie miał miejsca, natomiast Wojtek Gęsicki przyznał, że z podobną sytuacją miał do czynienia raz w całej kilkudziesięcioletniej karierze – w Częstochowie. Piszący te słowa spuentował, że młody człowiek nie zepsuł Wiktorowi Golubskiemu i Związkowi tego pięknego dnia. Stał się niezapowiedzianym i niechcianym dodatkowym punktem programu, który zapewne będzie wspominany przez lata ze śmiechem, bo na szczęście nikomu nic się nie stało.

 

Wnioski na przyszłość należy jednak wyciągać. Światowy Dzień Poezji UNESCO był zgłoszony odpowiednim służbom porządkowym zarówno przez organizatorów, jak i przez Urząd Miasta, patrole samochodowe jeździły wokół podczas większości uroczystości, niemniej jednak na przyszłość powinny one raczej przebywać na takich imprezach na miejscu i do samego ich końca, a w przypadku nieobecności zdecydowanie szybciej reagować. Inni nieproszeni goście mogą się okazać groźniejsi i uzbrojeni nie tylko w to, co mają pod zdejmowanymi publicznie majtkami.

 

Ogólnie była to kolejna bardzo udana impreza związku Literatów na Mazowszu, choć w nowym miejscu, z nowym partnerem Miejską Biblioteką Publiczną, przy świetnej współpracy z Urzędem Miasta Ciechanów oraz w innej formule. Potwierdza to, że Związek po trzęsieniu ziemi, jakim było dla niego rozstanie z PCKiSz w środku pandemii, szybko się odnalazł i podążył właściwa drogą. A już 7 i 8 października jubileuszowa XXV Ciechanowska Jesień Poezji, również w trochę zmienionej formule, z nowym ogólnopolskim konkursem poetyckim „O Laur Zygmunta z Opinogóry” do którego organizatorzy zapraszają młodzież w wieku 14-21 lat.

 

Prace nadsyłać można do 15 września. Od następnego roku konkurs będzie organizowany bez limitu wiekowego. Szczegóły na stronie www.zlmaz.pl oraz facebookowej stronie Związku.

 

Dariusz Węcławski

 

 

 

Zdjęcia: Ciech24.pl

Previous ArticleNext Article